Posts tagged ‘zorki 4’

24 stycznia 2014

Brulion numer 6: Back to mountain, back to work, good bye…

Po dość długiej przerwie świątecznej, wracamy w góry. Na krótko, ale pracy przed nami sporo. Praca nad szóstym numerem Subiektywnego Przewodnika po Małych Przyjemnościach nabrała sporego tempa.

001

002

Gotujemy, jeździmy, szukamy ciekawych tematów. Zaglądamy w stare i nowe kąty. Czy to Paryż?

009 008 007

Wystrój i kraciasta cerata może nasunąć takie skojarzenie. No cóż, z przyjemnością bym się w Paryżu znalazł. Niestety to nie Paryż. Kto zgadnie?

006 005

Tydzień dobiega końca, więc znów wyruszamy i wciąż szukamy ciekawych tematów do książki. Wkrótce się dowiecie, co też udało nam się znaleźć… Do druku coraz bliżej.

003

004

Część zdjęć zrobiłem aparatem Zorki 4, obiektyw 35mm, film Fuji. Może zgadniecie, które zdjęcia są analogowe?

Reklamy
22 października 2012

Parę analogowych historii obrazkowych, z kraju i ze świata

No i nie mogę się uwolnić do magii analogowej fotografii. Trochę niedoskonałej i w moim przypadku pokrzywionej (zdjęcia z Lyonu). Tym razem fotki w podobnym klimacie, wyszukane z różnych klisz. Nawet monsieur Gessler się załapał, podczas przechadzki ulicą Św. Jana w Krakowie w nieodzownych czerwonych butach, i w kapeluszu w bardzo gustowne poziomki oraz w eleganckim garniturze. Pewnie szytym na miarę. Nie mogło zabraknąć roweru, tym razem przewrócony do latarni przypięty. Dwie filiżanki na stoliku w „Dymie” i do tego bar z kanapkami i wszelakimi rybnymi daniami z nadmorskiego kurortu u naszych zachodnich sąsiadów. Urwana Konfederacka 4 i do tego kilka turkusowo – brązowych lyońskich ujęć na dokładkę. Dla mnie najciekawszy piecyk przez okno w pustym lokalu i oczywiście fragment menu z francuskiego bistro.

Zdjęcia zrobiłem aparatami Zorki 4 i Nikon F3. Filmy Fuji, wywołane w Rossmannie.

7 sierpnia 2012

Kolory {Lyon}

Zapraszam na kolorową wycieczkę do najstarszego francuskiego miasta – Lyonu. Jedno z moich ulubionych kolorowych miejsc to Cafe le Tiafe Restaurant – przedziwna elewacja z kolorowymi żarówkami. Przechodziliśmy obok wracając z ulubionej kawiarni. Grafiiti też może dobrze wyglądać, a czerwonego w Lyonie jest sporo.

Wpis specjalnie dla Anny z Lyonu :)

 Mimi na kolorowo

Fotografie zostały zrobione aparatem analogowym Zorki 4, obiektyw 28mm.

27 Maj 2012

Lyon – gastronomiczna stolica Francji

Moi Drodzy, dziś odnalazłem chwilę na pierwszy wpis z naszej francuskiej wyprawy.

Jak powiedział mój francuski przyjaciel: gastronomia w Lyonie jest bardzo rekomendowana. Podobne opinie o lyońskich bouchon i innych specjałach regionu można przeczytać w wielu przewodnikach. Nieomieszkałem sprawdzić, jak jest naprawdę. No i tak jak się spodziewałem – w tym mieście czuć siłę tradycyjnej francuskiej gastronomii. W kartach króluje sałatka lyońska,  andouillette – kiełbaska z flaków wieprzowych, czy boudin blanc. Nie mogę tutaj nie wspomnieć o znakomitych kiełbasach lyońskich. Dodajmy do tego jeszcze codzienne dzielnicowe targi warzywne i cotygodniowe targi ekologiczne. Mimi chciała się tam ukryć wśród sałat i karczochów, i tam zostać. Lyon to istny raj dla smakoszy i osób lubiących dobrze zjeść

Moje obawy, co do słabej jakości kawy Lyonie już miały się potwierdzić, ale pewne odkrycie zmieniło cały obraz tego miasta i całej Francji! O tym jednak w późniejszym terminie. Ba! Ten temat pójdzie do naszej książki. Zatem czekajcie.

Poniżej szczęśliwa Mimi, podczas jednego z naszych lyońskich pikników, o których wkrótce przeczytacie na Bo Mimi blog.

Wszystkie zdjęcia zrobione aparatem Zorki 4, obiektyw 28mm i 50mm, film Fuji Neopan 100ASA i 400ASA. Wywołane i zeskanowane w Rossmann – 13,99PLN za film.

15 Maj 2011

Analogowa ulica

Lubię łączyć fotografię cyfrową z tą tradycyjną analogową. Mam na to dwa sposoby. Pierwszy polega na odstawieniu cyfrówki na półkę i zabraniu na zdjęcia aparatu z filmem. To takie oczyszczenie głowy z tych wszystkich udogodnień cyfrowych. Wszystko manualne. Robię wtedy o wiele mniej zdjęć i bardziej się nad nimi zastanawiam, czy warto. W końcu jest ich tylko 36! Potem wywoływanie, skanowanie i obrabianie zdjęć. Niestety taka zabawa zrobiła się dość kosztowna. Wywołanie negatywu i podstawowe skanowanie to ok. 40PLN i do tego trzeba doliczyć koszt zakupu filmu :(

Drugi sposób, to wykorzystanie manualnych obiektywów w aparacie cyfrowym, które niejednokrotnie są lepszej jakości niż te produkowane obecnie. Ostrość i przysłonę ustawia się ręcznie. To takie pół na pół. Dzięki temu dodają trochę ducha tej starej dobrej fotografii do cyfrowego świata.

7 Maj 2011

United Kingdom Mafia :)

Widząc tych dwóch dżentelmenów wiedziałem, że może być ciekawie. Pierwsze zdjęcie robię ich kolegom, którzy o czymś mocno dyskutują po wyjściu z angielskiego pubu.

– Photo, photo?! – pytają mnie jeden przez drugiego. Odpowiadam, jasne czemu nie, bo przecież o to mi chodziło. Pytam skąd przyjechali i jak im się podoba w Krakowie. Jakby nie słuchają i mówią, że są znajomymi Putina i mają jakieś konszachty z rosyjską mafią. Lekkie podchmielenie wyniesione z pubu, tworzy niestworzone historie. Ja na to wszystko mówię, że raczej są z angielskiej mafii i robię zdjęcie.

Aparat Zorki 4 + Jupiter-12 35mm | Ilford Fp4 Plus

6 Maj 2011

Analogowa relacja

Tak to już jest z zdjęciami na negatywie. Nie są od razu do zobaczenia i jeszcze trzeba poczekać na skończenie całego filmu, wywołanie i skanowanie. Ufff… Trochę to zajęło. No, ale wreszcie jest czarno – biały zapis z naszego spotkania z Lloką i Grześkiem w Krakowie :) Dzięki za przemiły dzień!

Nikon F3 & Zorki 4 | film Ilford FP4 Plus

30 sierpnia 2010

Tak trudno się pożegnać…

Czas biegnie wciąż do przodu. Świat się zmienia. My też się zmieniamy. N0we rzeczy wypierają stare. Jednak są przedmioty, które mają duszę pomimo upływu tylu lat. To coś, zawsze w nich pozostanie, choćby i za 100 lat.

Zorki 4 mojego Taty. Model wzorowany na aparacie Leica. Obiektyw 28mm z Moskwy, kupiony na Ebayu. Celownik rewolwerowy.

Zdjęcia aktualne. W aparacie jest jeszcze film Agfa 25 APX – już dawno nieprodukowany – zobaczymy, co z tego wyniknie.

%d blogerów lubi to: