Posts tagged ‘Nikon F3’

21 lutego 2015

Not Only Analog Stuff

imm035_35A
imm034_34A
imm036_36A

Reklamy
18 lutego 2015

Center | Analog

imm005_5A imm004_4A

15 października 2013

Bliska zapowiedź numeru 5

Sporo pracy za nami. Przygotowanie jubileuszowego numeru Subiektywnego Przewodnika Po Małych Przyjemnościach pochłonęło naprawdę dużo godzin pracy i setki zrobionych zdjęć, ale było warto! Odwiedziliśmy sporo miejsc, aby zebrać to wszystko w jedną całość. Już wkrótce rozpoczynamy rozsyłanie subskrypcji. Ozalid został dziś zatwierdzony i lada dzień będą naświetlane płyty, a później druk przy, którym nie omieszkamy asystować.

Nowy cykl o latarniach morskich to mój ulubiony temat, wiadomo dlaczego :)

Zdjęcia wykonane na negatywie Fuji, aparat Nikon F3 i La Sardina Sea Pride – przedstawiają odwiedzone miejsca, ale tych zdjęć w książce nie znajdziecie :) To taki książkowy backstage.

005 b08 b07 b06 b05 b02

b09

13 września 2013

White & Blue

Zdjęcia wykonane na nabrzeżu w Świnoujściu. Aparat Nikon F3, obiektyw 50mm, film Fuji 100ASA. Wywołane w Rossmanie za 13,99PLN.

a09 a08 a07 a06

8 września 2013

The Analogue is the future – Yashica

a02

01

Cafe Tektura, Kraków

0006

Schemat promu ORLIK, Świnoujście

22 października 2012

Parę analogowych historii obrazkowych, z kraju i ze świata

No i nie mogę się uwolnić do magii analogowej fotografii. Trochę niedoskonałej i w moim przypadku pokrzywionej (zdjęcia z Lyonu). Tym razem fotki w podobnym klimacie, wyszukane z różnych klisz. Nawet monsieur Gessler się załapał, podczas przechadzki ulicą Św. Jana w Krakowie w nieodzownych czerwonych butach, i w kapeluszu w bardzo gustowne poziomki oraz w eleganckim garniturze. Pewnie szytym na miarę. Nie mogło zabraknąć roweru, tym razem przewrócony do latarni przypięty. Dwie filiżanki na stoliku w „Dymie” i do tego bar z kanapkami i wszelakimi rybnymi daniami z nadmorskiego kurortu u naszych zachodnich sąsiadów. Urwana Konfederacka 4 i do tego kilka turkusowo – brązowych lyońskich ujęć na dokładkę. Dla mnie najciekawszy piecyk przez okno w pustym lokalu i oczywiście fragment menu z francuskiego bistro.

Zdjęcia zrobiłem aparatami Zorki 4 i Nikon F3. Filmy Fuji, wywołane w Rossmannie.

6 Maj 2011

Analogowa relacja

Tak to już jest z zdjęciami na negatywie. Nie są od razu do zobaczenia i jeszcze trzeba poczekać na skończenie całego filmu, wywołanie i skanowanie. Ufff… Trochę to zajęło. No, ale wreszcie jest czarno – biały zapis z naszego spotkania z Lloką i Grześkiem w Krakowie :) Dzięki za przemiły dzień!

Nikon F3 & Zorki 4 | film Ilford FP4 Plus

9 stycznia 2011

Orient na negatywie

Kontynuując temat fotografii analogowej, wracam do fotek z Maroka. Pochodzą z „zapomnianego” negatywu sprzed paru lat. Jak tylko pojawiła się u nas cyfrówka, film czekał sobie spokojnie w aparacie, żeby go skończyć. Dzięki temu odkryłem nieznane zdjęcia – co za miła niespodzianka! To też jest fajne, to oczekiwanie, co wyszło z robionych zdjęć, że nie widać ich od razu. Taka małe „przewaga” nad fotografią cyfrową.

6 stycznia 2011

Nowa i „stara” fotografia

Czasem czytam na różnych stronach o nowinkach w fotografii cyfrowej. Co rusz, pojawiają się nowe modele aparatów z jeszcze większymi możliwościami. Wszystkie te nowości są naprawdę wspaniałe i oznaczają, że ta dziedzina rozwija się bardzo dynamicznie. Ciekawą sprawą jest, że niektórzy producenci wzorują się na rozwiązaniach i wyglądzie aparatów analogowych. Co uważam za właściwy kierunek. Design nie musi być kosmiczny i kolorowy. Aparat o klasycznym wyglądzie zawsze będzie modny.

I tak z pełną głową nowych możliwości technicznych cyfrówek XXI wieku, wyjąłem z szafki mój stary dobry aparat Nikon F3. Nie wiem, co w tym jest, ale jakoś ta mechanika do mnie przemawia. Żadnych bajerów tylko podstawowe funkcje – czas, przysłona i ręcznie ustawiana ostrość. I do tego ten dźwięk migawki. Nie da się go pomylić z cyfrówką. Tak sobie myślę, że warto czasem i taki sprzęt wziąć do ręki i zrobić parę fotek. Takie zdjęcia mają to coś, czego aparat cyfrowy nie ma. Może to jest to zastanowienie, czy zdjęcie będzie dobre i czy warto je zrobić. Kiedy nie mamy ograniczeń kliszy fotograficznej, często nie myślimy tak mocno o pojedynczym zdjęciu.

Zdjęcia Miniaków – specjalnie dla Mimi :)

%d blogerów lubi to: