Posts tagged ‘Leica’

19 listopada 2010

Co z tym Krakowem?!#$! Część druga!

14 listopada to świąteczny dla nas dzień! W tym roku był naprawdę bardzo ciepły, bo aż 20 stopni. Idealna pogoda na spacer po Krakowie, a potem espresso w ogródku, by wygrzać się w jesiennym słońcu.

Idąc na krakowski Rynek zastanawialiśmy się, czy będzie można znaleźć wolne miejsce, bo przecież pogoda wspaniała! Ile radości daje nam słońce w ten listopadowy dzień.

Na Rynku tłumy ludzi. Spacerują, sztukmistrzów pantomimy oglądają, miejsca w kawiarniach szukają. Nikt nie chce siedzieć w środku. Niestety ogródków na zewnątrz jak na lekarstwo – było ich może pięć. Co za świat. Pogoda iście wiosenna, a nie ma gdzie usiąść. Widać tylko czatujących przed ogródkami miłośników słońca.

I jeszcze coś. Coś źle się dzieje w starym Krakowie – restauracja Redolfi zamknęła okiennice i chyba też swoją działalność…

W związku z małymi szansami na miejsce przy Rynku, udajemy się na Zaułek Niewiernego Tomasza, gdzie spodziewamy się ogródków i fajnej atmosfery tego małego zakątka na starym mieście. Nic bardziej mylnego. Posprzątane! Stoliki i krzesła skrzętnie wywiezione i tylko samotny gołąb spaceruje po chodniku. Kawiarnie zapraszają do środa, no bo przecież już prawie zima! Więc krzesełek nie ma!

Ehh… Co było robić – zamawiamy espresso i cappucino, wynosimy sobie dwa krzesła przed lokal i rozkoszując się dobrą kawą, cieszymy się tą piękną i słoneczną pogodą. Na klombie tuż obok nas, przysiadła rodzinka, która też nie miała ochoty kryć się pod dachem.

Rozkoszując się dobrą kawą, obserwujemy zdziwione miny turystów, którzy mając w pamięci letnie ogródki w tym miejscu, zawiedli się tej pięknej niedzieli.

Panie i panowie restauratorzy – warto wyjść do słońca skoro świeci nam w listopadowe dni! Niestety w Krakowie nie wszystkim się chce… Co z tym Krakowem?

Zobacz także: Co z tym Krakowem?!#$!

Reklamy
17 listopada 2010

Vintage – Oldschool Bicycles

Stare rowery mają to coś. Podobnie jak stare aparaty fotograficzne. Lubię ich różnorodność i nietuzinkowe rozwiązania techniczne. No, ale najbardziej lubię ich styl!

Zdjęcia powyżej pochodzą z starego dobrego negatywu Fuji Reala bez obróbki cyfrowej. Aparat Nikon F3 + Nikkor 50mm/1,4.

Zdjęcia poniżej wykonane aparatem Leica D-Lux 4.

 


30 sierpnia 2010

Tak trudno się pożegnać…

Czas biegnie wciąż do przodu. Świat się zmienia. My też się zmieniamy. N0we rzeczy wypierają stare. Jednak są przedmioty, które mają duszę pomimo upływu tylu lat. To coś, zawsze w nich pozostanie, choćby i za 100 lat.

Zorki 4 mojego Taty. Model wzorowany na aparacie Leica. Obiektyw 28mm z Moskwy, kupiony na Ebayu. Celownik rewolwerowy.

Zdjęcia aktualne. W aparacie jest jeszcze film Agfa 25 APX – już dawno nieprodukowany – zobaczymy, co z tego wyniknie.

%d blogerów lubi to: