Posts tagged ‘Jaszczurowa’

1 lutego 2012

Spacer w dolinę Jaszczurówki

Cenię sobie te małe chwile będące odmianą od codzienności. Warto zadbać o to, aby było ich jak najwięcej. No i najważniejsza rzecz – musi się chcieć. A nam się zazwyczaj chce !

Tym razem poszliśmy na zimowy spacer w dolinę Jaszczurówki. Śnieg skrzypi, a mróz szczypie w uszy, ale my mamy w torbie kawę zbożową w termosie, dwie filiżanki i parę ciasteczek domowego wypieku. Idziemy na naszą ulubioną polanę, aby popatrzeć na oszronione choinki. By tam wypić popołudniową kawkę :)

Dlaczego nie zostajemy w domu, gdzie z pewnością jest cieplej i przytulniej?  Przedzieramy się przez zasypaną łąkę, aby usiąść na złamanej gałęzi po kolana w śniegu. Mówi się, że na świeżym powietrzu wszystko smakuje lepiej. No właśnie.! Tego dnia piliśmy najlepszą zbożówkę, chociaż wystygła błyskawicznie, więc piliśmy ją dużymi łykami…

Spacer odbył się parę dni temu. Można powiedzieć, że było jeszcze „ciepło” :) O tym, jaką zimę teraz tu mamy, zobaczycie w naszym najnowszym filmie.

31 grudnia 2010

Lodowa porażka na koniec roku

Pod choinką, Mimi znalazła oprócz paru innych drobiazgów – łyżwy figurowe. Nie takie tam plastikowe, ale klasyczne z obcasem i ząbkami na czubku płozy. Było ubieranie i chodzenie po pokoju. Ostatni raz Mimi na łyżwach jeździła, jak miała 6 lat. Teraz znów ma łyżwy i chce je wypróbować na prawdziwym lodzie.

Pomysł, jak to u nas, pojawił się błyskawicznie: – Zrobimy własne lodowisko! Miejsce: placyk – tuż przy naszym potoku Jaszczurówka. Idealne położenie, choć po ostatniej powodzi teren trochę zryty przez koparkę, ratującą nasz most.

No i się zaczęło! Najpierw odśnieżanie, bo to przecież miejsce wyrzucania całego śniegu z drogi przy domu. Przy okazji budujemy wały ochronne wokół przyszłego lodowiska. Następnie równanie terenu. Z drewutni wyciągamy najdłuższe deski, aby  zrobić bandy zatrzymujące wodę.

Teren został przygotowany i w miarę możliwości wygładzony. Choć nie jest idealnie płaski (co w dalszej części miało kolosalne znaczenie – przyp. autora). Ciemna noc zapadła i mróz siarczysty trzyma. Lejemy wodę największą konewką ogrodową, aby utwardzić podłoże i bandy. Ręce przymarzają do metalu. Dziś już nic więcej nie damy rady zrobić. Byle był mocny mróz w nocy, to wszystko zmrozi jak należy.

Następnego dnia, wczesnym rankiem, pędzimy do sklepu by kupić szlauch ogrodowy do lania wody. Dobrze, że mamy kran w garażu – będzie blisko do lodowiska. Niestety końcówka kranu jest popękana i woda leje się na wszystkie strony, a na lodowisko prawie nic.

Mimi wyczytała w internecie, że takie lodowisko trzeba zrobić na folii. Sprawa jasna!

Rano jedziemy do Krakowa i przy okazji kupujemy 48m2 czarnej folii ogrodniczej w Castoramie. Już po zmroku bierzemy się, za jej układanie. Wszystko zaczyna wyglądać profesjonalnie i dobrze. Uszczelniam wąż ogrodowy taśma hydrauliczną. Lejemy wodę!! Woda się leje, a siarczysty mróz trzyma.

Trochę wolno się nam napełnia nasze lodowisko. Postanawiam nosić wodę z potoku. Wiążę linę do wiadra i zarzucam je przy naszym wodospadzie do wody. Pięknie się napełnia, wyciągam i wlewam na folię. Parę takich kursów i już jakby mróz zelżał i wody nieznacznie przybyło. Jest 23:00 – na dziś wystarczy. Zadowoleni i zmęczeniu, snujemy plany na Sylwestra na lodzie  w naszym Rockefeller Center.

Rankiem okazuje się, że lód zamarzł, ale jakoś tak dziwnie w powietrzu. Pod nim pusta przestrzeń – dziwne. No, ale przecież woda traci swoją objętość przy zamarzaniu. No to lejemy dalej. Niestety uszczelnienie szlaucha puszcza i tą drogę napełniania mamy z głowy. Udaję się do życzliwego sąsiada, od którego dostaję małą pompę elektryczną. Ryzykując hipotermię schodzę do rzeki i kopię dziurę pod pompę. Podłączam prąd i wąż i włączam.

I nic! Pompa nie ciągnie, nie działa, nie mruczy, nic, cisza! To koniec. Wiadrami nie dam rady napełnić lodowiska. Pół roku nam to zajmie. A to przecież 30 grudnia – 1 dzień do Sylwestra! Sprawa wygląda beznadziejnie.

Mimi mówi: – Dzwoń do Straży Pożarnej w Jaszczurowej, niech przyjadą i naleją nam wodę. To dla nich chwila! Wsiadam w samochód i jadę do strażnicy OSP Jaszczurowa po pomoc. Tam dostaję telefon do komendanta straży. Wyjaśniam mu, co i jak. Zgadza się pożyczyć pompę spalinową! Super – to jest urok małych miejscowości oraz datku dla strażaków za kalendarz na Nowy Rok, a może zwykła ludzka pomoc sąsiedzka.

Mróz ok. -10st., a do rzeki zejść trzeba, by wąż ssący umiejscowić. Pełni entuzjazmu nie czujemy zimna i mokrych ubrań na sobie. Pompa jest mała, ale skuteczna – napełnia nasze lodowisko w ciągu 15 minut. Teraz niech mrozi! Sylwester na Lodzie rysuje się w świetlistych barwach kolorowych lampionów i światełek, z muzyką, ogniskiem i barkiem z łyżwami na nogach, a Mimi już wymyśla kolorowe drinki. Zostawiamy wodę do zamarznięcia, by w ostatni dzień roku ślizgać się do woli.

Późnym wieczorem idę oddać zepsutą pompę sąsiadowi. Przy okazji sprawdzam co z naszym lodem, czy już jest gładki i twardy.

Nie, to niemożliwe! Znów mamy napowietrzny lód. Cała woda uciekła i zamarzła na drodze i na moście. Katastrofa!

Okazało się, że w folii była spora dziura (5cm) i to w miejscu, gdzie było najniżej i spłynęła cała woda. No, ale czy jest tylko jeden, czy więcej wycieków? Tego nie da się sprawdzić.

I tak nasz American Dream o gali sylwestrowej na lodzie w Rockefeller Center w Jaszczurowej poszedł, jak krew w piach, a my zostaliśmy na lodzie.

 

Innym poszło znacznie lepiej :(

30 grudnia 2010

Zima trzyma *&$#!

Nic dodać nic ująć – zima nie odpuszcza. Śniegu skąpi, ale mrozu skądże. Zimowe klimaty w domu i na zewnątrz.

Dla wszystkich odwiedzających My Zorki blog:

Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!

20 grudnia 2010

Świąteczne nastroje

Chyba najfajniejsze w tych Świętach jest to wyczekiwanie. Małe rzeczy, które przypominają, że coś jest inaczej. To specjalny okres w ciągu roku. Z pudełek wyciąga się ozdoby, które przeleżały tam 12 miesięcy. Mają swój czas – świąteczny czas!

Wesołych Świąt dla wszystkich czytelników My Zorki blog.

25 października 2010

Twin Peaks – cz. 2

„Kiedy tu weszłam – do gospody R&R – Norma nalała mi zaraz filiżankę kawy. Doskonale. Powiedziałam jej, że chcę popisać sobie trochę na osobnieniu, takie różne rzeczy do szkoły, więc zamiast przy kontuarze siądę w boksie z tyłu”.

Grill Bar w Jaszczurowej – „Restaurant R&R in Twin Peaks”

 

„Pomagałam Normie wyciągać jedzenie z piecyka, kiedy przyszła Josie Packard.

W czasie ich szybkiej wymiany zdań Norma trochę się zdenerwowała, była poruszona. Przywołała mnie i wyjaśniła, że Josie zawracają głowę w fabryce z powodu jej angielskiego… Widać było, że jest tym zażenowana.

Powiedziałam jej, że bardzo chętnie udzielę jej lekcji angielskiego, jeśli będzie chciała. „

Inscenizacja w garażu w domu – „Packard Sawmill”

 

Inscenizacja w garażu w domu – „Packard Sawmill”

 

Inscenizacja w garażu w domu „Packard Sawmill”

 

„Oto niektóre rzeczy, które mi powiedziała. Że czasem las jest miejscem, w którym uczymy się spraw i uczymy się samych siebie. Kiedy indziej las jest miejscem przebywania innych stworzeń i wtedy nie jest dla nas”.

Las i potok w Jaszczurowej – „Ghostwood National Forest”

 

Kładka nad potokiem na zachód od domu w Jaszczurowej – „Ghostwood National Forest”

 

„Przede wszystkim postanowiłam dojść do porozumienia z Hornesami. Uświadomiłam sobie, będąc tam ostatnim razem, że Johnny wyglądał bez życia, pozostawiony sobie. Smutne. Zaproponowałam im więc, że będę mu udzielać korepetycji. „

Gospoda góralska w Żywcu – „Great Northern Hotel”


Drewno do kominka przed Gospodą góralską w Żywcu„Great Northern Hotel”

 

Gospoda góralska w Żywcu – „Fireplace at Benjamin Horne’s Office at Great Northern”

 

Gospoda góralska w Żywcu„Great Northern Hotel”

 

Aranżacja w garażu w domu – „Phone – Leiland Palmer get message about Laura…”

 

„Do tego właśnie chciałam wrócić – Bobby Briggs. Widujemy się, jak chłopcy i dziewczęta kiedy są w szkole średniej. Dziwne. Spotykam się teraz częściej z Donną, która chodzi z Mikiem. Myślę, że jest szczęśliwa, ale przypominają mi obydwoje reklamę jakiejś gumy do żucia: Szczęście i ambicje, sport i nauka, tratata”.

Samochód na światłach przed wiaduktem w Świnnej Porębie – „Bobby and Mike in the car”

 

Stacja benzynowa Shell w Jaszczurowej – „Big Edd’s Gas Farm”

 

Stacja benzynowa Shell w Jaszczurowej – „Big Edd’s Gas Farm”

 

„Zadzwoniła właśnie Ronette z pracy, żeby powiedzieć, że chociaż jest to mój wolny dzień, będzie miała pomoc dopiero wieczorem, a bardzo potrzebuje jeszcze kogoś przy ladzie… Czy nie miałabym nic przeciwko temu, żeby przyjść?

Innymi słowy: powiedz wszystkim w domu, że będziesz pracować do późna; w chacie w lesie jest party z Leo i Jacquesem”.

Grill Bar w Jaszczurowej – „Fan in the Palmers Family Residence”

 

Zlot miłośników Harleyów w Żywcu – „Laura and James Harley – the last ride”

 

Grill Bar w Jaszczurowej – „Leo Johnson drugs and boots hide”

 

Porzucona ciężarówka – „Leo Johnson’s Truck”

 

Ognisko przy domu w Jaszczurowej – „Jacques Reno Hut”

 

Aranżacja w garażu w domu – „Inside Jacques Reno Hut”

 

„Burned oil – traincar”

 

ZOBACZ TAKŻE:

My Zorki blog: Twin Peaks – cz. 1
Bo Mimi blog: Twin Peaks część I i Twin Peaks część II

 

Cytaty pochodzą z książki „Sekretny Pamiętnik Laury Palmer”  Jennifer Lynch

2 września 2010

Już nie letnie spacery…

Potok huczy złowieszczo. Idziemy sprawdzić, co się dzieje poniżej naszego domu. Czy droga zarwana w maju się trzyma. Moja Pani mówi, że jeszcze takiego deszczu w życiu nie widziała i że się boi.

Woda płynąca z gór stworzyła wodospady w miejscach, w których nigdy jej nie było.

Następnego dnia przestaje padać. Wybieramy się na spacer w górę doliny Jaszczurowej. Temperatura ok. 10 stopni – odczuwalna 5 stopni. Idziemy sprawdzić nasze piknikowe miejsce i poszukać kolejnych inspiracji do cyklu Twin Peaks. Spotykamy chłopaków na rowerach, cieszących się z lepszej pogody. Ten dziwny dzień, kończymy ogniskiem nad rwącym potokiem. Były parówki, pieczone ziemniaki i piwo. Nic więcej w domu nie było.

Trzeba jakoś odreagować.

1 września 2010

Powódź – część druga…

Jeszcze parę dni temu nasz potok Jaszczurówka był prawie wyschnięty, przypominał mały strumyk. Trudno było sobie wyobrazić, że mógł wyrządzić tyle szkód w maju tego roku. Przeczytaj o tym artykuł na Bo Mimi blog: Walka z wodą” .

Czysta woda chłodziła przyjemnie w gorące dni, których tego lata wcale dużo nie było. Delikatny szum wody był, jak przyjemna muzyka.

Niestety, od wczoraj mamy znów niebezpieczną, górską rzekę za oknem. Nasze umocnienie po pierwszej powodzi, częściowo już zostały zniszczone przez bardzo silny prąd wody.  Co się jeszcze wydarzy..?

26 sierpnia 2010

Twin Peaks – cz. 1

„Rozbrzmiewa samotna syrena…” – tymi słowami Pete Martell rozpoczyna serial telewizyjny – Twin Peaks. Ostatnio trafiłem na powtórki odcinków. Efektem jest projekt Twin Peaks, który prowadzimy wspólnie na dwóch blogach: Bo Mimi blog i My Zorki blog.

David Lynch to mistrz tworzenia nastroju. W serialu Twin Peaks wykreował niepowtarzalny klimat miasteczka, gdzie pod podszewką spokoju, kryją się mroczne tajemnice.

Wyruszyliśmy w poszukiwaniu  klimatów Twin Peaks. Każde zdjęcie przedstawia realne miejsce, które można odwiedzić i poczuć dreszczyk emocji.

Las nad rzeką w Jaszczurowej – „Sycamore Trees”

Krąg na ognisko w lesie w Jaszczurowej – „Sycamore Trees, portal to Black Lodge”

Potok Jaszczurówka – „Black Lake”

Przy potoku w Jaszczurowej – „Black Lake”

Polana w dolinie Jaszczurowej – maszyna do ściągania drewna – „Leo Johnsons truck”

Reflektor naszego auta – „Bobby Brigg’s car”

Słup elektryczny – południowy stok doliny w Jaszczurowej – „Lucky Highway”

Detal przy domu na południowym stoku doliny w Jaszczurowej – „Packard Sawmill”

Las przy potoku w Jaszczurowej – „Ghostwood National Forest”

Stara przyczepa w połowie doliny w Jaszczurowej – „White Lodge”

Gospodarstwo Agroturystyczne w Jaszczurowej – „Black Lodge and White Lodge”

Gospodarstwo Agroturystyczne w Jaszczurowej – White Lodge and Black Lodge „

Most przy naszym domu – „Ronettes Pulasky Bridge”

Stary most kolejowy na drodze do Stryszowa – „Ronettes Pulasky Bridge”

Tartak w Jaszczurowej – „Packard Sawmill”

Stara chata przy drodze w Jaszczurowej – „Packard Sawmill”

Tartak w Jaszczurowej – „Packard Sawmill”

Drzewo przy tartaku w Jaszczurowej – „Packard Sawmill”

Przy tartaku w Jaszczurowej – „Packard Sawmill”

Droga w górę doliny w Jaszczurowej – „Necklace burial road”

Słup elektryczny na południowym stoku doliny w Jaszczurowej – „Lucky Highway”

Słup elektryczny przy drodze w Jaszczurowej, blisko tartaku – „Lucky Highway”

Rejon południowego stoku doliny w Jaszczurowej – „Douglas-fir in Twin Peaks”

Rejon południowego stoku doliny w Jaszczurowej – „…”

Koło tartaku w Jaszczurowej – „…”


Zobacz wpis Twin Peaks na Bo Mimi blog

%d bloggers like this: