Posts tagged ‘Budapest’

26 stycznia 2015

Fajna Kawiarnia

0001

Reklamy
6 sierpnia 2012

Krótko o kolorach {Budapeszt}

Lubię wypatrywać ciekawych połączeń kolorystycznych. Mam takie ulubione miejsca np. w Budapeszcie, gdzie ściana jest pełna retro reklam i do tego żółta latarnia – zawsze chętnie robię tam zdjęcie. Do tego Gerloczy z swoimi oryginalnymi pomysłami na zaaranżowanie ogródka. W tym roku oprócz zielonego roweru nad głowami, mieliśmy prawdziwą zieloną trawę pod stopami. Brawo za pomysł. I jeszcze neon i czerń na ulicach Budapesztu.

5 kwietnia 2012

Najlepszy langosz w Peszcie!

Jeszcze przed wyjazdem do Budapesztu planowaliśmy w końcu zjeść prawdziwego węgierskiego langosza. Pozostała jedynie kwestia wyboru miejsca. Rzadko jemy coś na mieście i decyzja musiała być przemyślana. Nasz przyjaciel z Węgier zapewniał nas, że najlepsze langosze są na targach miejskich.

Dlatego pierwsze kroki, w poszukiwaniu najlepszego langosza w Budapeszcie, skierowaliśmy na największy i najbardziej ruchliwy targ w centrum Nagy Vasarcsarnok. Niestety tutaj dużo budek i zdecydowanie za dużo turystów. Podejrzewamy, że langosze mogą być odsmażane, więc to odpada. Chyba jednak musi to być bardziej kameralne miejsce, gdzie więcej tubylców, a mniej turystów.

Codziennie rano chodziliśmy na nasz ulubiony targ przy Hunyadi Ter. W bocznej alejce, Mimi wypatrzyła, budkę z langoszem. Akurat była spora kolejka. Okazało się, że mieszkający w Budapeszcie Włoch kupował chyba z 10 langoszy na wynos, a kolejka nadal się zwiększała.

– To dobry znak! Te langosze będą naprawdę dobre! – decydujemy. Wpatrujemy się w cennik i nic nie wygląda znajomo. Spisujemy parę nazw, aby sprawdzić co i jak się podaję do langosza. Okazało się, że Węgrzy lubią langosza z olejem i czosnkiem, majonezem, szynką i żółtym serem :) To zdecydowanie nie na nasze brzuchy.

Następnego dnia wracamy na targ przy okazji zakupów warzywnych i znów stajemy przed tą samą budką. Zamawiamy wersję bez dodatków. Mimi kilka razy pyta sprzedawcę, czy langosz jest termisetesztzn. czy jest z naturalnych składników. Oczywiście, że jest – odpowiada sprzedawca.

Tutaj następuje dłuższa przerwa na powolne smażenie langosza w oleju. Oboje z Mimi przełykamy ślinkę. Langosz zostaje podany na papierze i do tego parę serwetek. Co tu więcej potrzeba – Wersalu robić nie trzeba.

Zjadamy langosza przy „stylowym” stoliku i oblizujemy palce. Jest przepyszny i smakuje wyśmienicie 0 8 rano! To nasze kolejne odkrycie kulinarne w Budapeszcie.  Prawdziwe sycące śniadanie!

Miałem jeszcze ochotę na smażoną kaszankę z budki po drugiej stronie targu, ale mimo wszystko, zostawiłem sobie tą przyjemność na następny raz.

Torba już pełna, ale Mimi jeszcze poluje – może pikle?

10 sierpnia 2011

U Francuza w Budapeszcie

Mały skwerek w bocznej uliczce. Narożna kamienica z wielką markizą i do tego stoliki i krzesła, tak bardzo paryskie, jak to tylko możliwe. Zapalające się o zmierzchu światełka i zapach grillowanej makreli. Mały Paryż w Budapeszcie – to właśnie „Gerlóczy Kávéház”!

Nasze ulubione miejsce na południową kawę, drugie śniadanie i wino. Według mnie podają tu najlepsze espresso w całym Budapeszcie. Nie wspomnę o najlepszych croissantach, jakie jadłem, chlebie pieczonym według receptury nie zmienionej od 200 lat, domowym winie, tarcie cytrynowej, gulaszu węgierskim i można by tak wymieniać w nieskończoność. Wszystko jest warte spróbowania! Klimat i bardzo miła obsługa, dopełnia całości najlepszej kawiarni w Budapeszcie.

I to wszystko w stolicy kraju, który nie zatracił swojej tradycji dobrego jedzenia i prawdziwego smaku.

Więcej informacji: „Gerlóczy Kávéház – Budapeszt” na Bo Mimi blog.

Gerlóczy Kávéház, 1052 Budapest, V. Gerlóczy u. 1

2 sierpnia 2011

Fashion Police

Budapest 2011

16 lipca 2011

Dworzec Zachodni | Budapeszt

Budapest Nyugati pályaudvar – jeden z trzech głównych dworców kolejowych w Budapeszcie. Został wybudowany przez spółkę Eiffel Company. Otwarty 28 Października 1877 roku.

Jak dla mnie, to najładniejszy dworzec kolejowy jaki widziałem. Klimatu dopełnił parowóz z obsługą w odpowiednim klimacie. Można się było przenieść na chwil parę do czasów Franciszka Józefa :)

Pomyśleć, że mój Dziadek jeździł na parowozie… Co prawda wiele lat później, ale zawsze to coś. Pewnie byłby zachwycony tym retro pociągiem.

15 lipca 2011

Secesyjny Budapeszt

Nie tylko ludzie tworzą klimat miasta, także architektura ma tu dużo do powiedzenia. Budapeszt jest perełką architektury. Dla znawców tematu to książka, z której można czytać przez wiele lat. Piękne i monumentalne kamienice i bulwary, jak w Paryżu, a do tego secesyjne „sztuczki”. Lubię taki Budapeszt!

1 lipca 2011

Mimi at Donau | Budapest

Wieczory w Budapeszcie były bardzo ciepłe. Nawet nad Dunajem można było siedzieć do późna. Sprzyjały też temu najdłuższe dni w roku. Wieczorem ruch na rzece się wzmaga. Przypływają statki wycieczkowe z Wiednia pełne niemieckich turystów. A ja robię sesję Mimi przy monumentalnym budynku Parlamentu. Zupełnie nie planowaną.

Zapalają się lampy. Bliki na wodzie.

Czas płynie i nasze zmęczenie po całym dniu daje znać. Gdy Mimi zaczyna ziewać, czas zbierać się do domu. Po drodze i tak jeszcze usiądziemy na schodach Opery.

23 czerwca 2011

Migawki | Budapeszt

Jak się jest pierwszy raz w dużym mieście, to chce się chłonąć wszystko i szybko to miasto poznać. No, ale tak się nie da. Nie można wszystkiego na raz poczuć.

Z każdą godziną i dniem Budapeszt stawał mi się bardziej znajomy. Oto kilka moich migawek – taki krótki błysk Budapesztu, gdzie mieszkańcy Pesztu są zajęci swoimi sprawami.


%d blogerów lubi to: