Posts tagged ‘aparat fotograficzny’

25 lutego 2012

Historia pewnego aparatu, mucha i inne

Jak pewnie niektórzy z Was wiedzą – lubię stare aparaty. Dla mnie mają prawdziwego ducha. Zawsze zachwyca mnie w nich styl, mechanika i jakość wykonania. Teraz już chyba tylko Leica robi podobne i długowieczne aparaty fotograficzne.

Mamy parę takich zabytków w domu. Na pierwszym miejscu zawsze była EXAKTA VX1000 – aparat ze swoimi rozwiązaniami, wyprzedzający swoje czasy o dobre kilkanaście lat, a może i więcej. Oprócz tego to bardzo ważna pamiątka dla Mimi. To był ulubiony aparat jej Taty. Dlatego też postanowiliśmy przywrócić ją do życia. EXAKTA została rozebrana na części, wyczyszczona, nasmarowana i sprawdzona. Dostała też nową matówkę. Wszystko to u fachowca starej daty, który nie powiedział, że nie opłaca się tego naprawiać. Sprawdzone miejsce w Krakowie – wiedzą o tym moje obiektywy do Zorki :)

Właściwie koszt naprawy przekroczył wartość aparatu. Jednak, czyż nie było warto uratować jeszcze jednej wspaniałej kamery przed zapomnieniem? Ja uważam, że to były dobrze wydane pieniądze. Zresztą przekonamy się o tym po zrobieniu rolki filmu.

Przy okazji odbierania sprzętu z naprawy nabyłem, ale już w zupełnie innym miejscu, jeansową muchę. Co z pewnością oznacza, że będę ją nosił :) To będzie taki mój „analogowy” styl! A do tego znakomicie pasowałaby fajna torba. Dlatego też postanowiłem sprowadzić torby Heavy Duty Vintage do swojego sklepu, a w tym jedną dla siebie. Torby są szyte ręcznie  z wykorzystaniem starych materiałów – to nie masowa produkcja. Każda jest inna i niepowtarzalna. Pasuje to idealnie do mojej filozofii recyklingu, którą promuję moimi projektami lamp. A do tej mini kolekcji, Mimi dodała mi wspaniałą płytę Yann Tiersen „Tabarly”.

Torby Heavy Duty Vintage, będą dostępne w sklepie MyZorki Design Lampy Loft na dniach. Zapraszam!

7 października 2011

Dostałem Sardynkę!

Tak się akurat fajnie złożyło, że w tym roku moje prezenty urodzinowe dostałem trochę wcześnie,j, żeby można je było zabrać na węgierską przygodę.

Mimi podarowała mi ręcznie zrobiony przez francuskiego rzemieślnika scyzoryk Opinel No 6. Sprawdził się znakomicie w terenie. Fajny jest bo ma blokadę ostrza i napisy z boku :) Oczywiście nie muszę tutaj pisać o tym, że jest ostry i nadaje się do otwierania konserw :)

No, ale najważniejsza jest Sardynka! Wzorowana na starej dobrej konserwie z sardynkami w oleju :)

Sardynka to wspomnienie wakacji nad morzem, szumu fal i ciepłego słońca.

La Sardine – Sea Pride to analogowy aparat fotograficzny z obiektywem 20mm. Prawdziwe cacko dla prawdziwych wilków morskich i miłośników łomografii :) Do aparatu dostałem jeszcze album ze zdjęciami „La Sardina”. Dodatkowo Mimi oprawiła mi jeszcze pocztówkę w morskim klimacie, którą znaleźliśmy w środku oryginalnego opakowania. Dzięki temu dostałem multum wspaniałych prezentów na urodziny :) Takie prawdziwe męskie prezenty.

Już wkrótce pierwsze zdjęcia z Sardynki prosto z Balatonu. Zapraszam!

30 sierpnia 2010

Tak trudno się pożegnać…

Czas biegnie wciąż do przodu. Świat się zmienia. My też się zmieniamy. N0we rzeczy wypierają stare. Jednak są przedmioty, które mają duszę pomimo upływu tylu lat. To coś, zawsze w nich pozostanie, choćby i za 100 lat.

Zorki 4 mojego Taty. Model wzorowany na aparacie Leica. Obiektyw 28mm z Moskwy, kupiony na Ebayu. Celownik rewolwerowy.

Zdjęcia aktualne. W aparacie jest jeszcze film Agfa 25 APX – już dawno nieprodukowany – zobaczymy, co z tego wyniknie.

%d bloggers like this: