Kawa w Arce

Pomimo sporego mrozu, postanowiliśmy wybrać się do pobliskiej Lanckorony, na mały spacer i ostatnie w tym roku odwiedziny w Cafe Arka (po Nowym Roku zamykają się aż do wiosny). A wszystko po to, aby choć na chwilę wyrwać się z monotonii pakowania książek i paczek. Jak pewnie się orientujecie Mimi nie przepada za mrozami, ale chętnie przystała na kawkę w kawiarni i spacer zawsze to w innej scenerii. Oprócz tego w weekend odbywało się lanckorońskie święto „Anioł w miasteczku”.

Lanckorona swoją skromnością zawsze mnie urzeka. Także i tym razem bardzo miło wspominam ten czas w mroźną niedzielę w towarzystwie aniołów. Tylko śniegu mają tam znacznie mniej niż u nas.

10 09 08 07 06 05 04 03 02 01

11 komentarzy to “Kawa w Arce”

  1. No i macie racje zeby uciec i urozmaicic zycie codzienne…sliczne zdjecia

  2. Hmmm ale przyjemnie z kawką przy kominku. W końcu muszę się wybrać do Lanckorony :-) Przyjemnego wieczoru!

    • Polecamy Lanckoronę! Naprawdę warto. To taka miejscowość, którą od razu się lubi, nie ma w niej tego zabiegania i wciąż czuje się tradycję.

  3. :)), jak mieliśmy do Was przyjechać rok temu w grudniu, to właśnie Mimi chciała nas zabrać na to świętowanie Anioła :)) ech…. może kiedyś – jakoś tak mi się przypomniało ;))
    buziaki!

    • Faktycznie, tak było. Pamiętam, że w zeszłym roku pogoda była jeszcze bardziej mroźna. Tym razem mróz też nie oszczędzał i anioły nie miały łatwo.

  4. Zaczarowana ta Arka i taka „niepokojąco” piękna, trochę magicznie mroczna. A może to po prostu Twoje czarodziejskie zdjęcia robią taki klimat?
    Cmoki-smoki
    Sylwia:)

    • Myślę, że w wizerunku Arki jest też i moja rola. Można ją pokazać też w zupełnie inny sposób. Jednak nie zmienia to faktu, że jest tam bardzo przyjemnie.

  5. tak warto na chwile odetchnąć :)

  6. Uwielbiam Lanckoronę. Zawsze jak jesteśmy w pobliżu do niej wjeżdżamy. Ostatni kupiliśmy prince pollo i grześki w czekoladzie w spożywczaku. Skoro mieszkacie blisko, to mieszkać w moim jednym z bardziej lubianych rejonów Polski. Chciałabym Was kiedyś poznać. Pozdrawiam KMB

%d bloggers like this: