Krótko o kolorach {Budapeszt}

Lubię wypatrywać ciekawych połączeń kolorystycznych. Mam takie ulubione miejsca np. w Budapeszcie, gdzie ściana jest pełna retro reklam i do tego żółta latarnia – zawsze chętnie robię tam zdjęcie. Do tego Gerloczy z swoimi oryginalnymi pomysłami na zaaranżowanie ogródka. W tym roku oprócz zielonego roweru nad głowami, mieliśmy prawdziwą zieloną trawę pod stopami. Brawo za pomysł. I jeszcze neon i czerń na ulicach Budapesztu.

10 komentarzy to “Krótko o kolorach {Budapeszt}”

  1. No Zorki , Ty zawsze znajdziesz cos orginalnego . Ten zielony rower jest niesamowity !
    Usciski

    • Anna: rower oblepiony trawą i do tego stokrotki w koszyku – to mogli zrobić tylko w tej restauracji :) Wkrótce kolory z Lyonu – wciąż wspominamy ten wspaniały czas u Ciebie!
      Pozdrawiam serdecznie!

  2. Cudowne zdjęcia, fajne momenty uchwyciłeś, jak widać rowery to nie tylko Holandia:)

    • No, bo ja bardzo lubię roweru i wszędzie je fotografuję. Taki to już jestem. A w Holandii nie bylem, ale Mimi mówiła, że faktycznie dużo rowerów :)
      Pozdrawiam!

  3. Świetnie uchwycone. Kolor, żeby być pełnowartościowy potrzebuje właśnie dobrego tła i kontekstu, a czasem podtekstu ;) Pozdrawiam serdecznie. agnieszka

  4. witaj!:)
    na wstępie chcę zgłosić sprzeciw! powinieneś pisać nam tutaj troszkę częściej i już koniec kropka:)
    a zdjęcia bombowe! zwłaszcza ten rower wiszący:)
    żółta latarnia w akompaniamencie plakatów też robi wrażenie:)
    uwielbiam takie kolory na zdjęciach, bo napawają optymizmem.
    pozdrawiam ciepło

    • Staram się! Dziś następny wpis. Mam nadzieję i ja, że będę częściej wrzucał chociaż parę zdjęć. Dzięki za doping – tego mi trzeba, że chcecie coś u mnie oglądać :)
      Pozdrawiam!

  5. Gerloczy rewelacyjny :), trzeba patrzeć i widzieć, oboje z Mimi jesteście tego najlepszymi przykładami ;)

%d bloggers like this: