Pizzaiolo powraca!

Dziś wypróbowałem swój nowy przepis na pizzę. Jest tak dobry, że muszę się z nim z Wami podzielić. Pizzaiolo powraca w wielkim stylu!

Pizza Casa
(przepis dedykuję Gosi z Sycylii)

  • 200 g mąki pszennej chlebowej
  • 50 g mąki orkiszowej typ 750
  • 4 g drożdży suszonych
  • 1 płaska łyżeczka soli morskiej
  • szczypta cukru
  • 150 ml letniej wody (ok. 35 stopni)

Drożdże z cukrem rozpuścić w połowie szklanki letniej wody i odstawić na kilka minut. Kiedy drożdże zaczną pracować, dodać je do pozostałych składników. Wymieszać, a następnie wyrabiać ok. 10 minut, aż ciasto stanie się elastyczne. Odłożyć ciasto do wyrośnięcia w ciepłe miejsce. Jak tylko podwoi swoją objętość można rozwałkować. Pizzę piec w temperaturze 250 stopni na najniższym poziomie w piekarniku.

W klasycznej włoskiej pizzy im mniej składników tym lepiej. Ja dałem odrobinę sera, cebulę, świeże zioła, oliwki i 2 grzybki. Pizza powinna wyjść krucha od spodu i puszysta w środku. Jeżeli lubicie pizzę na cienkim cieście wystarczy cieniej rozwałkować. Do pizzy mieliśmy wino, które dostaliśmy za rzekome niedogodności od stewarda w samolocie Lufthansy, lot z Lyonu do Monachium. Choć my niewygód nie zauważyliśmy :) W każdym bądź razie wino było naprawdę dobre, a całą sytuację wspominamy szalenie miło.

Mimi w każdej wolnej chwili pisze teksty do naszej książki, która pochłonęła nas bez reszty. Ależ to jest dużo pracy!

 

37 komentarzy to “Pizzaiolo powraca!”

  1. I cebulka, i talerz emaliowany :)))) Już się nie mogę doczekać przepisu ;) Na pewno spróbuję zrobić!
    Pozdrawiam!!!

    • Sylwia: przepis jest naprawdę bardzo prosty. Muszę go wypróbować z grubą solą morską i kminkiem – nie jako pizzę, ale takie chrupkie chlebki.
      pozdrawiam!

  2. Sebastian , no to z fotografa na kucharza sie przstawiles ? Ladnie wyglada ta pizza , jestem pewna tez ze w smaku jest pyszna…dawaj ten przepis jak najszybciej bo week-end sie zbliza.
    bonne nuit

    • Anna: dzięki, że wpadłaś na pizzę do mnie :) Przepis w 100% wypróbowany :) Pędzisz w niedzielę na starocie? Tęsknimy za Tobą i tym pięknym Lyonem :)
      Pozdrawiam!

  3. No wiesz… jak mozesz ;) wieczorowa pora takie smaki pokazywac ahhh hihii

    czekam na przepis :) pozdrawiam Was cieplo

    • Bree: nie miałem nic złego na myśli, po prostu zjedliśmy pyszną kolację i musiałem się z Wami podzielić dobrym przepisem!
      Pozdrawiam!

  4. Chyba podzielę się tym pomysłem z pewną pizzerią lokalną u mnie w mieście (Badi Zgorzelec) i podeślę linka do tego artykułu :) Pizza bardzo ciekawie wygląda;)

    • Norman: pizza też może być smaczna i zdrowa. Szkoda, że tak wiele osób zrobiło z niej tanie i niezdrowe jedzenie.
      Pozdrawiam!

  5. Już nie mogę doczekać się przepisu, bo Twoje pizzetty jadamy regularnie! Ostatnio królują w wersji z zielonymi szparagami – pycha!!! :)

    • Edith: cieszę się niezmiernie, że mój przepis tak się przyjął u Ciebie. Ten nowy też jest pyszny – Mimi potwierdza!
      Pozdrawiam!

  6. ślinka cieknie, wygląda niesamowicie! pozdrawiam

  7. Ale fajnie zobaczyć rękopis Waszej książki! :) Już się nie mogę jej doczekać! Posyłam uściski dla Was obojga! I mam jeszcze pytanie – jak długo piec pizzę?

    • Edith: takich zapisanych stron Mimi ma już naprawdę sporo. Pizzę należy piec, aby się zarumieniła od góry i miała kruchy spód. Jakieś 10-15 minut. Wszystko jednak zależy od piekarnika.
      pozdrawiam!

  8. Seba, (że tak się spoufalę) fajnie żeś Ty pizzaiolo, bo dziś trafiłam na określenia pizzer i pizzerman, Twoje zdecydowanie lepiej brzmi. W ogłoszeniach o pracę poszukują KREATORA NALEŚNIKÓW! Nie miałam pojęcia, że jest taki „zawód” ;) Wychodzi na to, że jesteś Kreatorem Pizzy – brzmi dumnie, nieprawdaż? :)
    Mimi z Sopotu

    p.s. do Mimi, wspólny mianownik północ-południe: Wasz obrus to moje zasłony ;))))

    • Mimi z Sopotu: sprawdziłem, pizzaiolo to z włoskiego :) U nas faktycznie jestem kreatorem pizzy – to moje zadanie. Wyszukują i tworzę nowe przepisy, a dodatki jak kto lubi.
      A z tymi zasłonami to fajnie :)
      Pozdrawiam!

  9. Jestem pewna, że Wasza pizza jest przepyszna, bo moja z identycznych składników i proporcji jest moim nr 1 od tygodnia :-) Wczoraj byłam domowym pizzaiolo, ale jak patrzę na to zdjęcie to myślę sobie, że chyba znowu bym zjadła kawałek ;-)
    Pozdrawiam

    • Helena: myślę, że ten przepis też będzie moim numerem 1. Jeszcze prostszy skład, a ciasto przepyszne. Ja tak z jedzeniem kolejnej pizzy mam, gdy widzę ją w telewizji, wyjmowaną z pieca opalanego drzewem. Zawsze zastanawiam się jak smakuje.
      Pozdrawiam!

  10. ale apetyczna pizza:)chętnie schrupałabym kawałek,bo pizzę kocham!
    Piekę ja przynajmniej raz w tygodniu,mam już wypracowany przez lata przepis na super chrupką pizzę(z semoliną,pszenną 1850 i650),ale chetnie wypróbuję nowy przepis.Nie próbowałam jeszcze piec pizzy na mące orkiszowej,ale zaraz zrobię ciasto wg.Twojego przepisu ,poleży sobie w lodówce i jutro będzie pyszna kolacja:)
    Dzięki za inspirację:)
    jaanna

    • Jaanna: mąka orkiszowa świetnie się nadaje w końcu to odmiana pszenicy. Ciekawe, czy udało Ci się już wypróbować mój przepis.
      Pozdrawiam!

  11. nie powinnam przeglądać takich postów na głodniaka ;) pozdrawiam i uciekam coś zjeść :)
    Ps. pizzę uwielbiamy – często robimy ją ‚na szybko’ na indyjskim chlebie naan :)

    • Gosia: na takim chlebku, to jeszcze nie jadłem :) Pewnie to świetny sposób na szybką pizzę – nie trzeba czekać aż ciasto wyrośnie.
      Pozdrawiam!

  12. U nas też specjalista od pizzy mąż, pewnie przez tą domieszkę włoskiej krwi :), muszę zrobić konkurencję i wypróbować Twój przepis :), a te paseczki takie mocno wakacyjne :)
    pozdrawiam cieplutko i dziękuję za lampkę :)

    • Jo: fajnie, że udało Ci się lampkę zarezerwować. Rozeszły się dość szybko. Szkoda, że ich tak mało mogłem przywieźć. A pizzę z tego przepisu warto wypróbować :) Powodzenia!

  13. o kurcze jaka pychota!
    no to już wiem co zjemy sobie jutro wieczorkiem, bo dzisiaj jesteśmy poza domem.
    :)
    już mi się brzusio cieszy.
    a książki doczekać się już nie mogę…
    pozdrowienia

  14. Zrobiłam pizzę z Twojego przepisu.Nie miałam mąki orkisz typ 750,ale dałam 2ooo orkiszową.
    Pizza wyszła PYSZNA:))
    Juz stale ,będę robić z maką orkiszową.Na zmianę z Twojego przepisu i z mojego(100g mąki pszennej650,30g semolliny,30g pszennej 2000,100ml.wody,1 łyżeczka soli,pół łyżeczki cukru,10g.drożdży,2 łyżeczki oliwy-po wyrobienu 30minut w cieple, a potem do lodówy do 48 godzin,chociaż u mnie przeważnie 24g)
    Dziękuję za inspirację i nowy fajny przepis:)
    pozdrowienia:)

    • Jaanna: dla mnie mąka orkiszowa to potęga. Ostatnio robiliśmy torta na orkiszu z makiem – był genialny. Podoba mi się Twój przepis – można go odłożyć na później. W lodówce ciasto wolno rośnie?
      Pozdrawiam!

  15. Właśnie wczoraj robiłam pizzetty z wcześniejszego Twojego przepisu, wyszły bardzo smakowicie! :) Twojego bloga podczytuję czasem, bo wiadomo kto jest u Was specjalistą od pizzy. Zamierzam niedługo spróbować ten nowy przepis. Mam takie pytanie, czy składniki na wierzch pizzy dajesz po podpieczeniu ciasta czy też od razu? Pozdrawiam :)

    • Roma: bardzo się cieszę, że zrobiłaś pizzę z mojego przepisu. Składniki dajesz od razu. Ważne, aby nie było ich za dużo, aby ciasto miała miejsce, aby wyrosnąć w piekarniku.
      Pozdrawiam!

  16. wiem,wiem,że orkisz to taka zdrowa prehistoria:),ale jakoś nie udało mi się trafić na przepis na chleb orkiszowy,który mnie uwiedzie smakiem-cały czas próbuję nie poddaję się-ale za to nalesniki jak najbardziej:),ale biszkopt na orkiszu…pewnie ciekawie smakował-trochę orzechowo?
    jeżeli chodzi o leżakowanie w lodówce to polecam( u mnie chlebki na zakwasie też leżakują ok.12 g)ciasta po takim zabiegu są smaczniejsze,lepiej wyrośniete,lżej strawne i można mniej drożdży używać) wtedy coś pozytywnego dzieje się z glutenem,bakterie mają więcej czasu aby go przerobić-nie jestem chemikiem,ale wiedza ze sprawdzonych zródeł;Tatter i Mirabelka
    Kolejna pizza już w sobotę:))
    Pozdrawiam:)

    • Jaanna: Mimi przekażę Ci jak z tym orkiszem, z tego co wiem, to miesza kilka mąk i jest super. A biszkopt z mąki orkiszowej z makiem to chyba mój numer jeden!
      Muszę spróbować ten lodówkowy przepis. Można wcześniej zrobić ciasto.
      Pozdrawiam serdecznie!

  17. No i zrobiłam pizzetty z Twojego nowego przepisu i wyszły pyszne, są teraz u mnie na blogu :) Dzięki za przepis, jak jeszcze coś będziesz miał nowego to wypróbuję…:) Pozdrawiam!

    • Roma: super, bardzo się cieszę, że mój przepis wyszedł dobrze. Ja ostatnie wykorzystując nowe drożdże francuskie miałem chyba najlepszą pizzę z wszystkich, jakie do tej pory zrobiłem. Ten przepis jest naprawdę świetny.
      Pozdrawiam!

%d bloggers like this: