Analogue is the future – już tego nie zobaczycie i małe zapowiedzi

Dziś jeszcze parę fotek z analogowej serii z aparatu Exakta VX1000 (patrz wpis „Analgue is the future„). Pozostanie jeszcze kilka ujęć do innego wpisu o wyjątkowym krakowskim miejscu. Takim, które naprawdę warto odwiedzić. No, ale to nie dziś.

Ten wpis to zapis tego, czego już nie możecie zobaczyć, bo zasłania to wielka reklama sklepu Kapp Ahl. Mowa o fantastycznym i gigantycznym graffiti na starej kamienicy na ul. Karmelickiej w Krakowie. Naprawdę robiło to ogromne wrażenie. A przy okazji zapędziłem się trochę dalej i odkryłem rzadko spotykane w Krakowie zewnętrzne, metalowe skręcane schody. I to wszystko w samym centrum. Tyle razy tędy przechodziłem i dopiero teraz mam to!

Kawowe zdjęcia muszą się też pojawić. W końcu przerwa na espresso jest obowiązkowym punktem dnia. A na koniec jedno zdjęcie, które jest tylko małym smaczkiem arcyciekawego miejsca, gdzie spektakl jest nie do opisania. To też w swoim czasie. Zbieram materiały i tak sobie myślę, że będzie to też relacja analogowa. A to jak wiecie wymaga więcej czasu.

Aż się nie chce wierzyć, że to są zdjęcia z analoga…

Analogowa wielokrotna ekspozycja

I na koniec stolik, który zapamiętamy na długo.

16 komentarzy to “Analogue is the future – już tego nie zobaczycie i małe zapowiedzi”

  1. Oj coś czuję, że przy tym stoliku stało się coś ważnego, co zmieni Waszą przyszłość i mam nadzieję, że to bardzo pozytywna informacja :) Schody imponujące. Jakoś zdjęcie z filiżanką nie przekonuje mnie, pewnie jest to trudne technicznie do wykonania – bez wątpienia, ale ta technika zaburza mi odbiór zdjęcia, nie sądzę, żebym była jej fanką. Wolę prostotę.

    • Magda: zdjęcie z wielokrotną ekspozycją robi się bezpośrednio w aparacie. Wystarczy naciągnąć migawkę i nie przewijać filmu. Akurat to zdjęcie powstało przez przypadek. Nawet nie wiem ile tam jest klatek. To właśnie magia analoga.
      Pozdrawiam!

  2. To graffiti jest niesamowite. Zawsze na nie patrzę jak jadę/idę Karmelicką;) Ciekawa jestem tego miejsca, które warto odwiedzić;););)

  3. schody niesamowite :) ciekawe dokąd prowadzą? tak tęsknię za Krakowem, muszę się wybrać i przejść Twoimi śladami ;)
    Pozdrawiam ze słonecznego Poznania :)

  4. faktycznie, pierwsze 3 zdjęcia ostre jak żyleta :), zachęciłeś do miejsc i zaintrygowałeś stolikiem ;)

  5. Rzeczywiście to wyjątkowe zdjęcia i do tego aż trudno uwierzyć, że robione „zwykłym-niezwykłym” analogiem. Ale takie efekty jedynie przy takim pięknym, dużym niebie.
    Serdeczności moc:)
    Sylwia:)

  6. fiu fiu !! , jak na analoga i to lewego ;)) super !! :)) mój Ty wielbicielu analogów, oj widac w w Tobie niejedną pasję, fajnie, ze je masz, pasje są niezastąpione w życiu :)) i juz mnie tym wyjątkowym miejscem w Krakowie zaintrygowaleś, to mam nadzieje, że nas zaprowadzisz przy najblizszej okazji :)), a stolik…. czyżby od niego wszystko sie zaczęło ??? hę ??
    uściski!

    • Ula: ha, fajne te wszystkie skojarzenia z ostatnim zdjęciem stolika. Miejsca w Krakowie często są ukryte, a z drugiej strony mamy je w zasięgu ręki. Taki to ten stary Kraków.
      Pozdrawiam!

  7. gdzies sie chyba „o” zgubilo?:)
    tesknie za Krakowem dlatego licze na wiecej wizerunkow miastowch w Twoim wykonaniu

    • Sabba: dzięki za brakujące „o”, już poprawiłem. Mam jeszcze jeden film z Krakowa w aparacie – zostało parę klatek, więc wkrótce coś się z pewnością pojawi.
      pozdrawiam!

  8. Te schody to jak namiastka Nowego Yorku:)

%d bloggers like this: