Pimpek ma Kumpla!

Od jakiegoś czasu myśleliśmy o tym, jakby to zrobić, aby nasza południowa przerwa na kawę, nabrała jeszcze lepszego wymiaru. I wpadliśmy na pomysł, że Pimpek mógłby mieć kumpla.

Rzuciłem się w wir poszukiwań. W Polsce drogo, więc Wielka Brytania i USA. Z Stanów dojdzie cło, więc pozostaje Ebay UK. No i tak trafiłem na Dave’a z Shrivenham w Wiltshire. Nie miał wysyłki do Polski, ale przekonałem go, że może się jednak zgodzi. Udało się! Pozostała jeszcze kwestia wygrania aukcji…

W wielkim skrócie – aukcje wygrałem. Transport zamówiłem i kumpel Pimpka jest z nami.  Oczywiście nie obyło się bez nadawania imion, jeszcze zanim przyjechał. No i nazywa się: „Świnka” :) Mimi powiedziała, że jest podobna z tym swoim ryjkiem- oceńcie sami.

Świnka nie jest nowa – ma już 2 latka i do tego rysę na górze, nieoryginalny słoik na zmieloną kawę i wgięty tył obudowy – to chyba stało się teraz w transporcie. No, ale cena była znacznie milsza od nówki sztuki. Świnka, to nasz wspólny prezent na Gwiazdkę.

I tak to Pimpek i Świnka, stoją sobie razem na jednym stoliku. Oni się już polubili i pasują do siebie, jak dwie krople wody. My nadal staramy się dojść do porozumienia z tą grubością mielenia, mieszanką kawy, spalonymi bezpiecznikami i mała pianką w kawie. Chętnie zaczerpnął bym rad w sprawie mielenia kawy od kogoś, kto ma młynek dłużej niż 5 dni :)

Moi drodzy, jeżeli chcielibyście zasilić moją kolekcję filiżanek do espresso i ciekawych szklaneczek, to chętnie odkupie takie okazy. Moją ostatnią zdobyczą jest filiżanka z krakowskiej „Karmy”.

Tymczasem, żegnam się z Wami „Idę grzać Pimpka„, a Mimi jeszcze pakuje paczki.

37 Responses to “Pimpek ma Kumpla!”

  1. haha Pimpek i Świnka! cóż za fantastyczne imiona :) rzeczywiście ryjek ma podobny do świnki – Mimi zdecydowanie ma rację:) piękne zdjęcia.. aż chce się u Was być i napić kawy z pianką… filiżanek mam malutko, sama dopiero urządzam mieszkanie, więc niestety podzielić się nie mogę, ale będę miała w pamięci:) pozdrawiam

    • Scraperka: dziękuję za komentarz! No w przypadku nadania imienia „Świnka”, nie protestowałem – pasuje idealnie :)
      Jak tylko będzie okazja, z przyjemnością przygotuję dla Ciebie pyszną kawkę :)
      pozdrawiam!

  2. Nauka zaczyna się od początku, prawda? U mnie dalej nie uświadczysz super „kemy”, ale smak jest przyzwoity. Może i u Was smak jest lepszy, gdy kawa świeżo zmielona? A „społemowska” filiżanka Cię interesuje?

    Mam dwie, także chętnie się podzielę:)

  3. świnka!!!jak dla mnie idealne!!!:-))
    a jakie filiżanki,szklanki konkretnie masz na myśli? coś będę szukać
    pozdrawiam świnkę
    a.

    • Amelia: dziękuję za komentarz! Myślałem o takich malutkich filiżankach do espresso, może z fajnym nadrukiem np. producenta kawy. Często w kawiarniach mają takie :)
      Świnka dziękuje za pozdrowienia :)
      Pozdrawiam!

  4. llooka: dziękuję za komentarz! Nauka od początku i do tego sporo nerwów, kawy w zlewie i na stole. Zasięgnąłem języka, że część problemów może wynikać z faktu posiadania niezbyt świeżej kawy. Bo młynek według mnie mieli całkiem drobno, ale to jeszcze sprawdzę. Zabiorę moją zmieloną kawę do Karmy i niech mi powiedzą :)

    Filiżanka jest naprawdę super! Mimi powiedziała, że jako dziecko PRL-u, chciała by kawkę w takiej pić :)
    Oczywiście za filiżankę płacę cenę rynkową! I bez gadania :) Bo inaczej nikt już się nie zgłosi – że niby ma być za darmo.
    Pozdrawiam!

  5. A mi bardziej pasuje prosiak, albo Prosiaczek, bo też jest pieszczotliwie> Powiem Ci, że zazdrość mi się wdziera do serca jak widzę to Wasze kawowe towarzystwo… Oj, wdziera się jak nie wiem co… Będę marzyć, może sobie wymarzę takie cuda…
    Kto wie, czy za rogiem nie stoją Anioł z Bogiem… Nie obserwują zdarzeń i nie spełniają marzeń… Kto wie…

    • Ewelajna: dziękuję za komentarz! Mam nadzieję, że spełnią się Twoje marzenia i to jak najszybciej :) Zresztą marzenia się naprawdę spełniają!
      Pozdrawiam!

  6. Duet jak sie patrzy !!! swinka – jak slodko :D, patrzac tak na nia to rzeczywicie przypomina ryjek swinki hahaha , noo a pieszczotliwie nazwalabym ja Miss Piggy ;)
    Za szklaneczkami bede sie rozgladac u siebie.
    pozdrawiam serdecznie i juz zycze Wam Cieplych i spelnionych Swiat Bozego Narodzenia!

    • Bree: dziękuję za komentarz! Miss Piggy – bardzo fajnie! Ostatnio Mimi życzy sobie kawę właśnie w szklaneczce :) Wielkie dzięki za życzenia i dla Ciebie spokojnych Świąt!

  7. Haha,rzeczywiscie swinka jak sie patrzy! :))) Jesli uda mi sie gdzies odkupic mala „firmowa”filizaneczke do espresso,to podesle Ci ja do kolekcji ;) A lampka jest rewelacyjna-Twoje dzielo?? Pozdrawiam serdecznie!

    • Gioia: dziękuję za komentarz! Ha, filiżanka z królestwa espresso, to by było coś.
      Lampki są mojego produkcji, wkrótce nowe wzory. Mam już parę świeżych pomysłów.

      Dziś wybiłem napis „Sicilia 2011” na choince od Ciebie! Będzie pamiątka na lata :) Wielkie dzięki!
      Pozdrawiam!

  8. Świnka faktycznie wygląda jak świnka:) Nie tylko sobie ale i Pimpkowi prezent zrobiliście:)
    A Mimi jak świstak pakuje i pakuje, ale to chyba dobrze, to znaczy, że wszystkim się podoba:)

    • Marta: dziękuję za komentarz! Myślę, że faktycznie Pimpek jest bardzo szczęśliwy :) Dużo paczek, ale moja Mimi już pada ze zmęczenia. Dziś koniec pakowania.
      pozdrawiam!

  9. To ja dziekuje Sebastianie! Pisalam juz Mimi,ze az mi sie lezka w oku zakrecila na mysl o Twoim pomysle z tym napisem … :) Milego wieczoru!

    • Gioia: to było dla mnie oczywiste z tym napisem :) Najfajniejsza pamiątka i wspomnienia prezentów na te Święta. Dziękujemy bardzo!
      Pozdrawiam!

  10. no pimpek chyba zadowolony z prezentu,super ,a kubkow to jeszcze bedziecie miec za duzo ,zasypiemy Was,ja juz mam dwa fajne dla Was,ale dopiero po Swietach wysle,pozdr.

    • Kasia: wielkie dzięki za odpowiedź na moją prośbę. Ale błagam, nie chce naciągać Was na koszty. Chętnie odkupie filiżanki, kubeczki, szklaneczki.
      Pozdrawiam!

  11. muszę podesłać tutaj mojego męża, myślę, że będzie mógł co nieco podpowiedzieć, bo w temacie perfekcyjnie wyprodukowanej kremy i mielenia kawy jest już ekspertem – nie policzę nawet ile kawy zmielił żeby dojść do ideału :)
    my też kupiliśmy sobie ekspres+młynek kilka lat temu jako prezent gwiazdkowy – cieszą nas do dziś każdego dnia :)
    uwielbiam kawę :)
    Od siebie mogę powiedzieć, że kawa najlepsza jest świeża – tylko tak daje dobrą kremę, poza tym mamy specjalne szklaneczki do espresso (jeśli robimy latte lub cappuccino) i filiżanki typowe do espresso – mają dno zaokrąglone jak skorupka jajka – podobno wtedy najlepiej produkuje się krema :)

    Jeśli chodzi o samo mielenie i ustawianie młynka – to już mój mąż :D
    pozdrawiam :)

    • Gosia: fajnie, by było z tymi poradami męża, bo ja tu walczę z tym młynkiem i wciąż mi się zapycha.. Teraz to już nie wiem, czy to jego wina, wilgotnej kawy, czy jeszcze czegoś innego. W smaku kawa dobra, ale kremy nie ma takiej większej niż przy kawie mielonej. Filiżanki na espresso mam i też takie z jajkiem w środku :)
      Czekam, na pomoc!
      pozdrawiam!

  12. Piglecinka jest po prostu boska, „wyzwanie” z filiżankami tak mi utkwiło w głowie, że będę się rozglądać tu i tam. Świątecznych serdeczności moc:))))))))))) W ten wyjątkowy czas szukaj inspiracji, ciekawych instalacji, szalonych wynalazków i magicznych kombinacji.

    Sylwia:)

    • Sylwia: wielkie dzięki za pamięć o wyzwaniu filiżankowym :) Może coś się uda znaleźć, chętnie odkupie! Z Świnoujścia przywiozłem parę nowych eksponatów do kolekcji.
      pozdrawiam!

  13. Ja jak zwykle na końcu :) , gratuluję zakupu, świetna para powstała . Szkoda że nie zrobiłeś plebiscytu na imię, ciekawe jakie propozycje by padały :) Mi pasuje Pchełka :) Nie pomogę niestety żadną radą przy mieleniu ale trzymam kciuki za powodzenie w rozgryzieniu :) problemu.
    Wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

    • Gero: czekałem aż się odezwiesz, bo wiesz mamy wiele wspólnego z tą kawą :) Zresztą próbowałeś jej u mnie, choć teraz jest zupełnie inna. Myślę, że w mieleniu nie pomożesz, ale w wypiciu kawki w południe to mógłbyś :)
      Pozdrawiam!

  14. Ten konik z Dalarna wiedział, gdzie zagrzać miejsce! Niezwykle piękny i subtelny wystrój wnętrza.

  15. genialne rodzeństwo!
    pozdrawiam

    • Jaśminowasia: Lubią się, ale Świnka sprawia nam sporo problemów :( No zobaczymy, co z nią będzie… Jednak nie jest nowa.
      Pozdrawiam!

  16. chętnie zakupiłabym podobną lampkę (może z bardziej prostym kloszem) do powieszenia na ścianie – tak jak u Was nad ekspresem do kawy …

    w sklepiku jak widze są jedynie lampy sufitowe – jest szansa cos zamowic?

    pozdrawiam

    • thYmkA: mam teraz jeden model kinkietu gotowy i drugi wkrótce też się pojawi. Może nie całkiem taki sam, ale może przypadnie Ci do gustu. Postaram się wstawić ten pierwszy kinkiecik jeszcze dziś.
      Pozdrawiam!

  17. Gosia prosiła więc piszę jak to jest z zaparzaniem kawy u nas.
    Przepraszam z góry za obszerne wypracowanie ;)
    Ważne parametry:
    – „grubość” zmielenia kawy,
    – siła z jaką ubijamy kawę tamperem w sitku,
    – ilość użytej kawy (g),
    – temperatura parzenia,
    – czas w jakim woda przepływa przez filtr podczas parzenia.

    Ekspres musi być dobrze rozgrzany. W zależności od pojemności bojlera
    różnie to wygląda czasowo. Nasz ekspres pozostawiamy włączony,
    ze zamontowaną kolbą i sitkiem na jakieś 15-20 min.
    Po tym czasie kolba jest bardzo gorąca, a ja mam pewność, że temperatura
    parzenia będzie ok.
    Czas w jakim woda będzie przepływać przez filtr zależny jest od tego
    co znajduje się w sitku!
    Bezwarunkowo świeża kawa!!! Najlepsza jest taka wypalana tydzień czy dwa
    wcześniej. Można takową nabyć poprzez internet.
    My kupujemy w ten sposób już od paru miesięcy i proszę mi wierzyć,
    że po otwarciu paczuszki zapach kawy rozbraja ;) a gwarancja uzyskania
    przepięknej kremy z takiej kawki – stuprocentowa ;)
    Preferujemy 100% arabikę, ale to oczywiście sprawa smaku i gustu.
    Pojedyncze espresso to ok 7g kawy (zmielonej).
    Podwójne espresso (takie robię codziennie) to oczywiście 14g kawy.
    Kupiłem małą wagę elektroniczną i odmierzam odpowiednią ilość kawy
    tuż przed parzeniem. Resztę kawy pozostawiam szczelnie zamkniętą
    w oryginalnym opakowaniu! W żadnym wypadku nie polecam przechowywania
    kawy w lodówce! Szafka kuchenna w temp pokojowej jest ok! Szczelne opakowanie!

    Drogą eksperymentu doszedłem do wniosku, iż nasz ekspres
    potrzebuje delikatnego „przedawkowania”. Namielam więc 17-18g kawy
    do podwójnego sitka (tuż przed parzeniem!!!) i ubijam tamperem z „wyważoną” siłą,
    czyli nie za słabo i nie za mocno.

    Co do samego mielenia kawy to niestety nie da się powiedzieć „proszę ustawić młynek
    na takim lub takim zakresie i będzie ok!” Tu trzeba poeksperymentować.
    Jeśli młynek się zapycha, to niestety coś jest prawdopodobnie uszkodzone.
    Kawa powinna być „wyrzucona” z młynka w całości bez względu na stopień zmielenia.
    Co do zatykania się ekspresu, to oczywiście inna sprawa i winne są tu dwa parametry:
    za drobno zmielona kawa i do tego zbyt mocne ubicie tamperem.
    Proszę nauczyć się ubijać kawę „z wyczuciem” i powtarzalnie, czyli za każdym razem
    z porównywalnym naciskiem, a regulować ustawienia młynka.
    Jeśli ekspres się „zatkał”, to znaczy po włączeniu pompa wyje ale kawa nie leci to proszę
    „odkręcić” młynek o kilka stopni, czyli zwiększyć odległość pomiędzy żarnami.
    Kawa będzie zmielona „grubiej” i woda łatwiej przeleci pomiędzy drobinkami.
    Może się zdarzyć, iż młynek odkręcimy za mocno i woda przeleci zbyt szybko.
    Lura zamiast kawy. Należy wtedy dokręcić delikatnie młynek i spróbować jeszcze raz.
    Szkoły są różne, ja natomiast ustawiam tak długo aż uzyskam 50ml kawy w czasie 25-35s
    i proszę mi wierzyć, kawka jest pyszna, a krema zaraz po parzeniu zajmuje 70% objętości płynu!

    Jeśli będziecie cały czas używali tego samego rodzaju kawy to gwarantuję, że takie
    ustawienia będzie trzeba wykonać tylko raz, a potem już tylko codziennie delektować
    się pyszną kawką! ;)
    Mam nadzieję, że pomogłem choć troszkę i życzę powodzenia w walce o dobrą kawę! ;)

    • Mario: bardzo Ci dziękuję za całą masę praktycznych porad! To naprawdę miłe, że chciało Ci się tyle napisać. Dziś sprawdziłem ile to 7gr kawy i według mnie lepiej dać odrobinę więcej – zrobiłem sobie espresso z 9gr i było super.
      Z młynkiem udało mi się dojść do porozumienia, po przeczytaniu dość radykalnego tekstu w internecie o wycięciu i usunięciu paru przeszkadzających części :) Szczypce, dwa cięcia i po kłopocie. Młynek działa jak należy – dziś zrobiłem kawę dla Mimi, z taką kremą, jak jeszcze nigdy. Jutro zmierzę jeszcze czas przepływu kawy – to tutaj ok. 25s to podobno ważna sprawa dla pojedynczego espresso.
      My też bardziej wolimy 100% arabikę – jest delikatniejsza, a poza tym nie zależy nam na większej zawartości kofeiny w kawie.
      No i jeszcze czekam na prawdziwy tamper, bo ten dostarczony z ekpresem jest plastikowy i o 2mm ma za małą średnicę :)
      Wielkie dzięki jeszcze raz za pomoc. Wkrótce postaram się zrobić wpis o kawie, będziesz mógł przynajmniej zobaczyć moją kawę. A może kiedyś i spróbować :)
      Pozdrawiam!

  18. ha Pimpek to paker, Świnka – inteligencik.. chadzają razem na baciarki..

    • Mayumi: świetne spostrzeżenie i do tego bardzo trafne. Uśmiałem się setnie z Twojego komentarza. Dzięki!
      Pozdrawiam!

Trackbacks

%d bloggers like this: