W marinie z Sardynką

Nic tak mocno nie kojarzy mi się z letnimi wakacjami, jak marina pełna jachtów. Tym razem odwiedziliśmy Balaton, który jest dla Węgrów ich małym morzem. Z swoim pięknym kolorem wody i przystaniami pełnymi jachtów można poczuć tutaj morskie tchnienie.

Uzbrojony w Sardynkę, ruszam na fotograficzne łowy do mariny w Balatonfüred.  Mimi zostaje na ławce i pisze tekst do wpisu na blog, a później idziemy do naszej ulubionej kawiarni „Karolina” na kawę i pyszne domowe ciastko.

15 Responses to “W marinie z Sardynką”

  1. Ta Sardynka robi takie zdjęcia?
    Wow!

  2. Raju, tym cudeńkiem robisz iście fantastyczne zdjęcia! Możesz zdradzić jakich materiałów użyłeś i jaka obróbka?

    • Domi: dzięki za komentarz! Fajnie, że podobają Ci się moje analogowe fotki. Akurat w przypadku tych zdjęć użyłem filmu z Rossmanna marki Rosmann :) Jeden filtr w Photoshopie, aby trochę podkolorować zdjęcia i nadać większego kontrastu.
      Pozdrawiam!

  3. Kapitalne zdjęcia! A 6 od góry to mój Nr 1, chociaż pozostałe również na podium, ale to jest magiczne i jedyne w swoim rodzaju! :-)
    Pozdrawiam!

  4. Helena: dziękuję za komentarz. Cieszę się, że sardynkowe zdjęcia Ci się spodobały. Ja też bardzo lubię zdjęcie nr 6.
    Pozdrawiam!

  5. Te zdjęcia robił Sebastian a nie jakaś sardynka:-)ona była tylko narzędziem w rękach Twórcy-zdjęcia bardzo klimatyczne – pięknie
    Pozdrawiam a.

    • Inameliart: dziękuję za komentarz! Fajnie to ujęłaś i całkiem słusznie – jednak twórca bez pośrednika (Sardynki w tym przypadku) nic nie stworzy :)
      Pozdrawiam!

  6. super prezent i super kadry :-) Fajnie ze pogoda dopisala podczas urlopu. pozdrawiam

    • Ania: dzięki za odwiedziny i komentarz! Prezenty faktycznie bardzo fajne. A jeśli chodzi o pogodę to przez cały wyjazd nie spadła ani kropla deszczu. Wprost wymarzona pogoda. No, tak to chyba na Węgrzech jest :)
      pozdrawiam!

  7. Przepiękne zdjęcia, jestem pod wrażeniem, jedynka jest magiczna!!! Ciekawa jestem, jakie są oryginalne kolory, bo moje fisheye’owe są dość blade.

    • Kitty: dziękuję za odwiedziny i komentarz! Oryginalne kolory są bardziej blade. Raczej nie ma szans, aby przy plastikowej soczewce były bardziej kontrastowe. No chyba, że na specjalnym filmie. Mnie to nie przeszkadza. Wystarczy trochę nad mini popracować i prezentują się całkiem fajnie. Gdzie można zobaczyć twoje rybie oka?
      Pozdrawiam!

  8. Sebastian jestem pod głebokim wrażeniem, piekny klimat, świetnie to ująłeś i połączyłeś, kolorki magiczne. Podoba mi sie zdjęcie wędkarzy. Przypomina wspomnienie z wakacji, które człowiek w sobie pielegnuje, i które z roku na rok robi się coraz bardziej nieostre i zamglone. świetne ujęcie i świetne światło.No i to czerwone koło , akcent bez którego te zdjęcia by się tak nie prezentowały :)) Smaczkiem jest to że na twoich zdjęciach winietowanie nie jest wadą lecz wspaniale się komponuje z klimatem zdjęć. Pozdrawiam serdecznie i czekamy z niecierpliwością na lodowisko ;)

    • Gero: dzięki za komentarz! No faktycznie w przypadku tych zdjęć ten efekt winietowania wygląda super. Zresztą ten aparacik tylko takie robi zdjęcia :)
      Powoli zabieram się za przygotowywanie podłoża pod lodowisko!
      Pozdrawiam!

Trackbacks

%d bloggers like this: