W Kežmaroku konie kują

Już drugi raz wybraliśmy się jarmark rzemiosła tradycyjnego EĽRO. Zachwyceni atmosferą tego wydarzenia, nie mogliśmy tam nie być i w tym roku. No i było naprawdę warto!

Wejście na teren jarmarku było, jakby przeniesieniem się w do dawnych czasów. Przy zamku kowale podkuwają konie, a tuż obok tkają obrusy. Przez sam środek jarmarku maszerują z bębnami i pióropuszami. Grecy strzelają w niebo z pistoli. Wszyscy prezentują swoje wyroby w tradycyjnych strojach. Trdelnik się kręci i rumieni na węglach w pełnym słońcu, którego tego dnia nie brakuje. Domowe kiełbaski skwierczą na grillu. I do tego zimne piwo :)

Nie bez powodu, jarmark rzemiosła w Kežmaroku uznawany jest za najlepszy w Europie. Jak zwykle trudno było się pożegnać i powiedzieć do zobaczenia za rok.

10 komentarzy to “W Kežmaroku konie kują”

  1. świetne!! , fantastycznie się z Mimi podzieliliście klimatem zdjęć, jej takie delikatne , kobiece, koronki, buciki,a Twoje są takie „męskie”, mocno zaakcentowane detalami, te narzędzia, tryby, pistolety, tańce i Ci faceci na zdjęciach – ręce, twarze – no ten jeden ma genialnie ujmujący uśmiech :))) – – naprawdę super, ogląda się to z wielką przyjemnością :))), działa na wyobraźnię, można sobie bez trudu wyobrazić i dźwięki, i odgłosy, zapachy, wszystko, .- przepiękny reportaż ;)))
    pozdrawiam serdecznie :)

    • Ula: dziękuję za Twój komentarz. Też o tym z Mimi rozmawialiśmy, że to samo wydarzenie widzieliśmy na zdjęciach zupełnie inaczej. Zresztą moje czarno – białe już mają inny charakter. A kolorowe Mimi to kwintesencja lata. Fajnie, że Ci się podobały.
      Pozdrawiam!

  2. Kapitalne zdjęcia, chyba z tych wszystkich na Twoim blogu w mojej subiektywnej ocenie to nr 1 :-) Mogłyby z powodzeniem stanowić fotograficzną oprawę do artykułu o tym jarmarku w jakiejś gazecie!
    Pozdrawiam!

    • Helena: dziękuję za komentarz. Cieszę się tym bardziej, że uważasz moje zdjęcia za dobrą ilustrację tego wydarzenia. Ha, tylko czy jakaś gazeta zechce o tym napisać?
      Pozdrawiam!

  3. Zdjecie z trdelnikiem – mistrzostwo! Zamawiam taki poster! Jak juz bede miala piekna kuchnie to tam go powiesze! W ogole wszystko super! Jeszcze lubiępana na 5 zdjęciu! :)) pozdrawiam

    • Aneczka: dzięki za Twój komentarz. Zdjęcie masz zapewnione. Mimi też lubi to zdjęcie trdelnika i do tego ta ręka. I to był ten sam pan, co w zeszłym roku :) Miło jest wrócić na stare śmieci.
      Pozdrawiam!

  4. Fajnie się ogląda Twoje i Mimi relacje z tego samego miejsca. Dwa spojrzenia na to samo. Ale bardzo od siebie się różniące.

  5. Lubię oglądać zdjęcia zrobione przez CIebie, gdyż mają swój klimat. Ten klimat to właśnie Twój styl.
    Zgadzam się z przedmówcami, że zdjęcie z trdelnikiem jest NIESAMOWITE – trudno oderwać od niego wzrok. A skoro tyle osób tak mówi to znaczy, że tak jest :)

    • Japonia: dziękuję za komentarz i miłe słowa. No fakt, to zdjęcie przez strudzoną i spaloną dłoń nabiera ciekawego charakteru.
      Pozdrawiam!

%d bloggers like this: