Street photography: One

Robiąc zdjęcia na ulicy, zadaje sobie pytanie, czy pytać o zgodę na zrobienie zdjęcia, czy nie pytać?

Nie zawsze jest to łatwe. Trzeba się przełamać by podejść do obcej osoby. No, ale najwyżej usłyszymy odmowę. Ostatnio to mnie już nie zraża. Mam nadzieję, że śmiałości będę miał coraz więcej. Wciąż nad tym pracuję.

Jednak najważniejszy w fotografii ulicznej jest uśmiech, który w większości sytuacji wystarczy. W naszym kraju, tak mało się ludzie uśmiechają do siebie na ulicy :) Bierzmy przykład z obcokrajowców!

Nikon F3 + Nikkor 50/1,4 | Ilford Fp4

8 komentarzy to “Street photography: One”

  1. mam wrazenie,ze nie lubimy byc fotografowani przez obce osoby.poza tym takim malym minusikiem pytania kogos o zgode na zdjecie jest to,ze zaczynamy pozowac.ucieka gdzies spontanicznosc,gest,spojrzenie ,mina,ktore mozemy uwiecznic z”ukrycia”. ja w kazdym razie podziwiam,ze macie odwage z Mi pytac ludzi, ja sie wstydze hahaha.

  2. Agnieszka_ka: dzięki za komentarz! Z tym pozowaniem masz trochę racji, chociaż zauważam, że mimo wszystko udaje się zrobić fajne zdjęcie. Połączenie zdjęć z „ukrycia” i tych za pozwoleniem, daje pełen obraz ulicy- według mnie.
    pozdrawiam!

  3. no pewnie,ze tak. doskonalym przykladem jest blog tego gostka,ktory zrobil Wam zdjecie w Paryzu.przegladalam inne jego zdjecia i niektore sa rzeczywscie superowe

  4. Agnieszka_ka: No właśnie. Jak się okazało Mistartist robi parę zdjęć i chyba zawsze wstawia zrobione zdjęcie na bloga, czyli jednak pozowane zdjęcia mogą być naprawdę super.

  5. Co do wywoływania to miło zaskoczyłem się Rossmannem (wiem, to takie niepopularne i passe). Tak się składa, że robię dużo filmów moim Lomo i postanowiłem spróbować sieciówki – chodzi o wołanie – byłem miło zaskoczony. Jakością nie odstają od zakładów a cenowo biją na głowę.

    • Kacper: ha, to dobre, ale pewnie nie wywołują innych filmów niż te na system C41. Więc z czarno – białych nici. W sumie wywołanie w filmu w systemie c41 jeżeli tylko w maszynie nie ma starej chemii jest zawsze takie samo. Niezależnie od tego gdzie wywołują. Zresztą taka byłą idea tego systemu.
      pozdrawiam!

      • Mi wołali kolor, b&w oraz slajd. Na prawdę miło można się zaskoczyć ;-)

      • Zdziwieni byli bardzo tym, że film porysowany, miejscami prześwietlony i obiektyw winietował maksymalnie :D

%d bloggers like this: