Krakowski Polaroid by Night

Moda ma to do siebie, że wraca. I tak też jest z Polaroidami. Na wielu blogach panuje euforia związana z natychmiastowymi filmami. Nie ma się, co dziwić i w Polaroidzie jest coś takiego, co przyciąga do siebie. Warto zaglądnąć na stronę osób, które wykupiły maszyny od Polaroida i wynajęły halę, aby nadal produkować materiały natychmiastowe: Impossible Project. Godna pochwały inicjatywa, mająca na celu zachowanie tej techniki przez następne lata. Nawet mieli aparaty na sprzedaż, teraz został już tylko jeden. Niezłym ich osiągnięciem jest wypuszczanie nowych papierów do Polaroidów. Nazwa projektu Impossible – z j. angielskiego – niemożliwe – akurat w tym przypadku okazała się „nietrafiona”. Brawo!

W związku z tym polaroidowym zamieszaniem, które już trwa od jakiegoś czasu, zapraszam na moje polaroidowe transfery z nocnego Krakowa. 

4 komentarzy to “Krakowski Polaroid by Night”

  1. Czad!
    A robisz prawdziwym polaroidem, czy wrzucasz „zwykłe” zdjęcia do jakiegoś programu?

  2. Ula, dzięki. Polaroidowy obrobiony w programie :) Bo według mnie gołe polaroidowe są nieznośne.
    pozdrawiam!

  3. „polaroidoryt” ( jak: drzeworyt – miedzioryt ….) świetne – Toś mnie „zaskoczarował”
    Pozdrawiam

%d bloggers like this: