Nowa i „stara” fotografia

Czasem czytam na różnych stronach o nowinkach w fotografii cyfrowej. Co rusz, pojawiają się nowe modele aparatów z jeszcze większymi możliwościami. Wszystkie te nowości są naprawdę wspaniałe i oznaczają, że ta dziedzina rozwija się bardzo dynamicznie. Ciekawą sprawą jest, że niektórzy producenci wzorują się na rozwiązaniach i wyglądzie aparatów analogowych. Co uważam za właściwy kierunek. Design nie musi być kosmiczny i kolorowy. Aparat o klasycznym wyglądzie zawsze będzie modny.

I tak z pełną głową nowych możliwości technicznych cyfrówek XXI wieku, wyjąłem z szafki mój stary dobry aparat Nikon F3. Nie wiem, co w tym jest, ale jakoś ta mechanika do mnie przemawia. Żadnych bajerów tylko podstawowe funkcje – czas, przysłona i ręcznie ustawiana ostrość. I do tego ten dźwięk migawki. Nie da się go pomylić z cyfrówką. Tak sobie myślę, że warto czasem i taki sprzęt wziąć do ręki i zrobić parę fotek. Takie zdjęcia mają to coś, czego aparat cyfrowy nie ma. Może to jest to zastanowienie, czy zdjęcie będzie dobre i czy warto je zrobić. Kiedy nie mamy ograniczeń kliszy fotograficznej, często nie myślimy tak mocno o pojedynczym zdjęciu.

Zdjęcia Miniaków – specjalnie dla Mimi :)

7 komentarzy to “Nowa i „stara” fotografia”

  1. Bez dwóch zdań taki analog ma to „coś” w sobie. Co do nadużywania migawki – można nauczyć się naciskać ją tylko wtedy kiedy trzeba, ale w dobie fotografii cyfrowej jest to nader trudne. Wymaga pewnego samozaparcia.

  2. Monochrome80iso: dokładnie to miałem na myśli, ale tak trudno się powstrzymać przed klikaniem zdjęć „za darmo”.
    Dzięki za odwiedziny i komentarz.
    pozdrawiam!

  3. Mam podobne przemyślenia ostatnio.

    • Delie, tak sądzę, że wiele osób podobnie myśli. Stąd popularność Lomo, czy innych podobnych super prostych aparacików. Ostatnio nawet wracają do łask polaroidy :) No niestety wszystko rozbija się o koszt jednej odbitki :(
      pozdrawiam serdecznie

  4. Trzeba robić zdjęcia cyfrówką, jakby była w środku klisza 36 klatek.
    Ja tak ostatnio robię i stwierdzam, że lepsze zdjęcia wychodzą.
    Nie można tylko przestać o tym myśleć. Cyfrówki nas ogłupiły i spowodowały, że robimy dużo gorsze zdjęcia…Tak mi się wydaje.

  5. Zorki ,cóz to za miasto?cudne ujęcia podwórka.Ja celowo chodzę starymi uliczkami i zaglądma na stare dzielnice:)))

    • Hanna, dzięki za odwiedziny! Zdjęcia zrobiłem w Krakowie w okolicach ulicy Karmelickiej. Sporo tu takich zaułków :)
      pozdrawiam serdecznie

%d bloggers like this: