Co z tym Krakowem?!#$! Część druga!

14 listopada to świąteczny dla nas dzień! W tym roku był naprawdę bardzo ciepły, bo aż 20 stopni. Idealna pogoda na spacer po Krakowie, a potem espresso w ogródku, by wygrzać się w jesiennym słońcu.

Idąc na krakowski Rynek zastanawialiśmy się, czy będzie można znaleźć wolne miejsce, bo przecież pogoda wspaniała! Ile radości daje nam słońce w ten listopadowy dzień.

Na Rynku tłumy ludzi. Spacerują, sztukmistrzów pantomimy oglądają, miejsca w kawiarniach szukają. Nikt nie chce siedzieć w środku. Niestety ogródków na zewnątrz jak na lekarstwo – było ich może pięć. Co za świat. Pogoda iście wiosenna, a nie ma gdzie usiąść. Widać tylko czatujących przed ogródkami miłośników słońca.

I jeszcze coś. Coś źle się dzieje w starym Krakowie – restauracja Redolfi zamknęła okiennice i chyba też swoją działalność…

W związku z małymi szansami na miejsce przy Rynku, udajemy się na Zaułek Niewiernego Tomasza, gdzie spodziewamy się ogródków i fajnej atmosfery tego małego zakątka na starym mieście. Nic bardziej mylnego. Posprzątane! Stoliki i krzesła skrzętnie wywiezione i tylko samotny gołąb spaceruje po chodniku. Kawiarnie zapraszają do środa, no bo przecież już prawie zima! Więc krzesełek nie ma!

Ehh… Co było robić – zamawiamy espresso i cappucino, wynosimy sobie dwa krzesła przed lokal i rozkoszując się dobrą kawą, cieszymy się tą piękną i słoneczną pogodą. Na klombie tuż obok nas, przysiadła rodzinka, która też nie miała ochoty kryć się pod dachem.

Rozkoszując się dobrą kawą, obserwujemy zdziwione miny turystów, którzy mając w pamięci letnie ogródki w tym miejscu, zawiedli się tej pięknej niedzieli.

Panie i panowie restauratorzy – warto wyjść do słońca skoro świeci nam w listopadowe dni! Niestety w Krakowie nie wszystkim się chce… Co z tym Krakowem?

Zobacz także: Co z tym Krakowem?!#$!

3 komentarzy to “Co z tym Krakowem?!#$! Część druga!”

  1. jeśli chodzi o ogródki to zgodnie z prawem można je wystawiać (pamiętam z czasów kiedy pracowałam w camelocie) do 1 listopada po tym terminie już nie- stąd mimo pogody ich nieobecność.

  2. Ach tak, czyli wystawione po 1 listopada były nielegalne…

%d bloggers like this: