Caffe del Moro | Piran

Są takie miejsca, do których lubimy wracać. Już nie trzeba szukać dalej. Mamy ulubioną kawiarnię, gdzie można wypić naprawdę dobre espresso. W Piranie jest to Hotel Tartini przy głównym placu miasta – Tartinijev Trg. Nawet, kiedy pada, chętnie siadamy pod markizą w ogródku kawiarni. W oddali słychać krzyk mew, kutry rybackie wpływają do portu, dzieci bawią się na placu. Idealna przerwa w pięknym nadmorskim mieście, w którym już od pierwszego dnia poczuliśmy się jak w domu.

6 komentarzy to “Caffe del Moro | Piran”

  1. Mimi biegnąca z parasolem – cud miód:)
    Fajnie znaleźć takie miejsce dla siebie w obcym mieście…

  2. Delie, dawno nic nas taki nie urzekło. Malutkie miasteczko z 3 stron otoczone wodą. Pełne uroku i bardzo miłych ludzi.
    pozdrawiam i dziękuję za komentarz

  3. Słowenia….nigdy tam nie byłem, a jakże chciałym być. Zazdroszczę i pozdrawiam serdecznie z drugiego końca kontynentu.
    Maciek.

    • Maciek, dzięki za odwiedziny! Tak to często jest, że będąc w jednym miejscu, chcemy być w innym. Ja zawsze chciałem pojechać do USA. Wyobrażam sobie, że tych wszystkich niesamowitych miejsc za jednego życia nie da się odwiedzić. Uwielbiam ten amerykański klimat.
      pozdrawiam serdecznie

  4. O tak,powierdzam-Mimi z parasolka jest niesamowita! :) Fajnie,ze aparat uchwycil Wasz dobry humor (widoczny glownie na jednym z Twoich ostatnich zdjec,hihi ;))) ). Ciesze sie ogromnie,ze tak milo spedziliscie Wasze wakacje,macie gdzie wracac,to piekne! :) Pozdrawiam cieplo!

%d bloggers like this: