Tak trudno się pożegnać…

Czas biegnie wciąż do przodu. Świat się zmienia. My też się zmieniamy. N0we rzeczy wypierają stare. Jednak są przedmioty, które mają duszę pomimo upływu tylu lat. To coś, zawsze w nich pozostanie, choćby i za 100 lat.

Zorki 4 mojego Taty. Model wzorowany na aparacie Leica. Obiektyw 28mm z Moskwy, kupiony na Ebayu. Celownik rewolwerowy.

Zdjęcia aktualne. W aparacie jest jeszcze film Agfa 25 APX – już dawno nieprodukowany – zobaczymy, co z tego wyniknie.

15 Responses to “Tak trudno się pożegnać…”

  1. Piękny. Bardzo.
    Ja też wracam do analogowej fotografii.

  2. I witam się:) Lepiej poźno niż wcale;)

  3. Delie, bardzo mi miło, że do mnie zaglądnęłaś. Obserwuję Twój blog już od dawna – robisz super zdjęcia! pozdrawiam

  4. Moj ojciec mi robił takim aparatem zdjęcia w latach 70,mam je :)on uwielbiał swój motor Radziecki i ten aparat:))))))

  5. Hanna, witaj ponownie!
    Zachowałem jeszcze do niego oryginalną instrukcję i skórzane etui.
    Nie ma co, Zorki 4 to wciąż świetny aparat. Chyba niezniszczalny :) Tak, przypominają się czasy dzieciństwa i nasi rodzice…

    • Moja córka o artystycznej duszy robi zdjęcia Zenitem ,ja tez robiłam :)))Podoba mi się światło i magia w jej fotach:)

      • Hanna,
        nie da się ukryć, że w tych starych aparatach jest coś, czego nie ma w cyfrówkach. Ja to przynajmniej tak odbieram. Dlatego lubię wracać m.in. do Zorki. Do tego mechanicznego sprzętu z świetną optyką. Podobno nowoczesne obiektywy nie mają szans dorównać w pewnych względach starej optyce.
        Fajnie, że Twoja córka robi zdjęcia Zenitem – dzięki temu dużo może się nauczyć.
        pozdrawiam

  6. Witam,
    dzięki za odwiedziny i komentarz. Tak jak zauważyłeś, również posiadam wspomnianą maszynkę do robienia zdjęć. Kiedyś był to mój ulubiony aparat. Dostałem go od dziadka wraz z Orion-15 i Jupiter-8. W późniejszym okresie dokupiłem celownik uniwersalny i Jupiter-a-12.
    Reasumując – sprzęcik godny polecenia, niezawodny, trwały, niedrogi, w pełni manualny z dostępem do rewelacyjnej optyki.

  7. Kondioz, i ja dziękuję za odwiedziny. Miałeś wspaniały prezent z tymi dwom obiektywami. Ja dostałem Zorki 4 z standardowym Jupiterem 50mm. Potem dokupiłem 35mm – do fotografii ulicznej z celownikiem 35mm, a później przyszła pora na Oriona 28mm i rewolwerowy celownik. Lubie ten sprzęt niesamowicie.
    Raz tylko musiałem wymienić migawkę – zostawiłem obiektyw bez zatyczki i słońce wypaliło mi dziurę… Od tamtej pory wszystko gra i pewnie tak będzie przez następne naście, a może kilkadziesiąt lat.
    pozdrawiam

  8. Masz juz gdzies dostepne odbitki ?

  9. Super sprzęt! Mam nadzieję że się go nie pozbyłeś.

  10. Monochrome80iso: dzięki za odwiedziny. Z pewnością nigdy nie sprzedam, oddam, ani takie tam tego kompletu. To dla mnie kwintesencja tamtych czasów. I do tego robi fantastyczne zdjęcia.
    pozdrawiam!

Trackbacks

%d bloggers like this: